29.08.2024, 12:39 ✶
Walka trwała, a w magazynie było coraz więcej osób. Szczęśliwie los odwrócił się swym przychylnym obliczem do broniących dobrego imienia Organu Międzynarodowych Standardów Handlu Magicznego. Selwyn w końcu pozbawił się wiążących go pnący - zaraz po odcięciu wici ta, która go oplatała, opadła na ziemię i rozsypała się w piach. Podobnie z drugą poradziła sobie złocista wężyca, która swoją paszczą w końcu rozdarła pustynne łyko, a jej cielsko z impetem opadło na ziemię pośród mandragorowego piachu. Dobrze się stało, gdyż skołowany Willy lekko zaniemówił na widok tak rośliny jak i węża, po momencie wahania decydując się walnąć w jedno i drugie tabunem co cięższych skrzyń. To wahanie osłabiło impakt ataku, ale wsparło nacierającego na roślinę Enzo, który ciężarem swojego ciała przeważył poczwarę tak, aby upadła bokiem na ziemię. Być może oberwałby z paszczy, która wciąż kłapała kompulsywnie, ale tuż przed jego twarzą zalśnił złoty kaganiec ukształtowany przez Jonathana
Roślina pozbawiona niebezpiecznych wici, nie mogąca krzyczeć ani kłapać swoimi imitującymi zęby wyrostkami zległa na boku pod ciężarem Enzo i skrzyń przeniesionych przez ochroniarza. Ten jednak nie wydawał się być w żaden sposób uspokojony, oblizując się nerwowo patrzył poza nią, w niewidoczne z ich perspektywy miejsce, w które przed chwilą opadł wąż.
– Panie Remington, pan tu wraca, ten potwór może jeszcze żyć! Niech pan wezwie tych od magicznych stworzeń, toż to nikt tu nie wejdzie, jak to się nam zalęgnie. Trzeba bić zanim złoży jaja! – sapał przerażony.
Roślina pozbawiona niebezpiecznych wici, nie mogąca krzyczeć ani kłapać swoimi imitującymi zęby wyrostkami zległa na boku pod ciężarem Enzo i skrzyń przeniesionych przez ochroniarza. Ten jednak nie wydawał się być w żaden sposób uspokojony, oblizując się nerwowo patrzył poza nią, w niewidoczne z ich perspektywy miejsce, w które przed chwilą opadł wąż.
– Panie Remington, pan tu wraca, ten potwór może jeszcze żyć! Niech pan wezwie tych od magicznych stworzeń, toż to nikt tu nie wejdzie, jak to się nam zalęgnie. Trzeba bić zanim złoży jaja! – sapał przerażony.
Brawo! Unieszkodliwiliście tajemniczą zawartość paczki, która obecnie leży pod Enzo i paczkami w kagańcu, pozbawiona swoich groźnych wici!