31.08.2024, 13:50 ✶
Enzo nie dał się poznać jako osoba, która szczędziłaby komplementów. Mówił, co myślał, a że zwykle myślał o ludziach dobrze, jego słowa zawierały pochwały. I bez podpuszczania, Neil usłyszałby niejedno dobre słowo.
- Zręczne paluszki! Twój przyjaciel jest szczęściarzem. - Lorenz nie krył zadowolenia i nie zamierzał owijać w bawełnę, gdy sugestie nasuwały się same. Roziskrzone spojrzenia mogły oznaczać wiele, lecz w tym przypadku nie było możliwości innej, aniżeli wyobrażenia życia seksualnego Neila w głowie Remingtona.
Wizja sukcesu, chwały i sławy była piękna, a jej zrealizowanie na wyciągnięcie ręki. Enzo wierzył, że się uda, a Neil utwierdził go w przekonaniu, że ma rację i Marta naprawdę zginęła przez spisek, który szkoła ukrywała.
- Och, nie przejmuj się płaceniem. - Enzo powachlował się dłonią. - Weź, na co tylko masz ochotę! Nie mam nikogo, na kogo mógłbym wydawać pieniędzy, w przeciwieństwie do ciebie. I cóż, bardziej słodki nie będziesz, ale deser nam nie zaszkodzi! - Zgodził się, samemu kartkując przez menu, wydawało się jednak, że w ogóle nie czyta pozycji, bardziej skupiony na rozmowie. - Czasem mam wrażenie, że tacy jak ja skazani są na samotność. Mam wokół wielu ludzi, lecz ostatecznie... nie mam nikogo.
- Zręczne paluszki! Twój przyjaciel jest szczęściarzem. - Lorenz nie krył zadowolenia i nie zamierzał owijać w bawełnę, gdy sugestie nasuwały się same. Roziskrzone spojrzenia mogły oznaczać wiele, lecz w tym przypadku nie było możliwości innej, aniżeli wyobrażenia życia seksualnego Neila w głowie Remingtona.
Wizja sukcesu, chwały i sławy była piękna, a jej zrealizowanie na wyciągnięcie ręki. Enzo wierzył, że się uda, a Neil utwierdził go w przekonaniu, że ma rację i Marta naprawdę zginęła przez spisek, który szkoła ukrywała.
- Och, nie przejmuj się płaceniem. - Enzo powachlował się dłonią. - Weź, na co tylko masz ochotę! Nie mam nikogo, na kogo mógłbym wydawać pieniędzy, w przeciwieństwie do ciebie. I cóż, bardziej słodki nie będziesz, ale deser nam nie zaszkodzi! - Zgodził się, samemu kartkując przez menu, wydawało się jednak, że w ogóle nie czyta pozycji, bardziej skupiony na rozmowie. - Czasem mam wrażenie, że tacy jak ja skazani są na samotność. Mam wokół wielu ludzi, lecz ostatecznie... nie mam nikogo.