Nie dało się nie zauważyć jak bardzo było mu źle. Kulił się w sobie, jakby chciał się zamknąć tak, aby nikt nie mógł do niego dotrzeć. Czuła się winna temu, że teraz przeżywał takie okropne chwile. Wszystko przez nią. Nie mogła sobie wybaczyć, że postąpiła w taki, a nie w inny sposób, nawet jeśli w przeszłości uważała to rozwiązanie za odpowiednie. Wiedziała, że go to zrani, chyba każdego by zraniło, nie spodziewała się jednak, że tak bardzo.
Nie musiałaby się mierzyć z konsekwencjami podjętych przed siebie decyzji gdyby ich drogi znowu się nie spotkały. Tyle, czy jednak tak naprawdę nie czekała na to przez cały ten czas, gdy nie było go obok? Ciągle tliła się w niej nadzieja, że jednak znowu będą razem. Gdy wreszcie udało jej się dostać to, o czym marzyła ponownie to zniszczyła. Tym razem czuła się w pełni odpowiedzialna za sytuację. Nie wydawało jej się bowiem, żeby Samuel tak łatwo jej wybaczył. To nie było coś, o czym można zapomnieć. Ukrywała przed nim te informację przez wiele lat. Wiedziała, że było to nie do końca sprawiedliwe, nie dała mu wyboru, nie zapytała, czy chciałby być w ich życiu wcześniej, a miał do tego prawo.
Powinna była się do tego przygotować, tyle, że nie do końca wiedziała jak. Nie miała pojęcia, kiedy mu o wszystkim powie, to zdarzyło się zupełnie nieplanowanie.
Rozejrzała się jeszcze raz wokół narzeczonego. Wypił sporo eliksiru, to mogło się skończyć różnie. Zaczęła szukać w głowie jakichś znajomych medyków do których mogliby się udać, gdyby zobaczyła, że dzieje się z nim coś złego.
Nie do końca wiedziała, co powinna zrobić. Wybrała opcję, która wydawała się jej być najlepszą. Położyła się tuż obok niego na podłodze, na boku, opierając policzek o kafelki. Postanowiła zachować między nimi małą odległość, bo nie wiedziała jak zareaguje, gdy znajdzie się zbyt blisko niego. Skrzywdziła go bardzo mocno.
- Jestem ci winna wyjaśnienia. - Zależało jej na tym, aby wytłumaczyć mu dlaczego postąpiła tak, a nie inaczej. Może dzięki temu łatwiej mu będzie zrozumieć to wszystko, miała przynajmniej taką nadzieję.