• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 … 16 Dalej »
[09.08.72, noc] Je vois la vie en rose

[09.08.72, noc] Je vois la vie en rose
Czarodziejska legenda
O! from what power hast thou this powerful might,
With insufficiency my heart to sway?
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Przed dwoma tysiącami lat niewielkie irlandzkie miasteczko Waterford spłynęło krwią okrutnego męża i bezdusznego ojca kobiety, która zbyt wiele wycierpiała z ich rąk. Upiorzyca gnana nienawiścią i pragnieniem zemsty, przez lata dotkliwie karała wiarołomnych kochanków i mężów, aż zasnęła w swym rodzinnym grobowcu. Mieszkańcy co roku w rocznicę jej zgonu kładą na ciężkiej marmurowej płycie krypty rytualny kamień, który ma zapewnić im bezpieczeństwo. Ze szczątkowych zapisków etnologów i lokalnych pieśni, można wywnioskować, że kobieta była użytkowniczką magii. Czy znajdzie się śmiałek, który zdecyduje się zdjąć kamień i pocałunkiem obudzić bladolicą śniącą o ustach czerwonych jak krew?

Dearg Dur
#2
01.09.2024, 14:13  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.09.2024, 11:49 przez Dearg Dur.)  
I pomyśleć, że niegdyś róże prawdziwie były symbolem miłości... kwitły tak krótko, tak ulotnie, tylko po to by zgasnąć, nim człowiek zdążył nacieszyć swoje oko. Ale przybyli zza morza kupcy z sadzonkami, które mogły dawać kwiat za kwiatem, owoc za owocem. Nagle każdy mógł sięgnąć po nieśmiertelność, łudząc się, że miłość trwa wiecznie. Ale Ty wiesz mój drogi, mój ukochany, Ty wiesz, że wieczność zarezerwowana jest tylko dla nielicznych.

...tylko kochankowie przeżyją...


Obudził się dotknięty chłodem pocałunków, w lśniącym tysiącem kandelabrów pokoju. Gra świateł rozbijała się o kryształy rozwieszone pod sufitem, promienie sztucznych słońc opadały na przestrzenie wypełnione purpurowym kwieciem. Słodka woń odurzała, zamglony obraz niespiesznie ogniskował się, skóra napinała i rozluźniała pod wpływem powolnej pieszczoty.

– Dziś kolejny nudny bal oblewany obficie nudnym winem Delacour'ów, z nudnym świergotem nudnych gardeł trzpiotek polujących na męża, dandysów polujących na trzpiotki. Kogo dziś będziemy swatać? A może wolisz rzucić słonecznym światłem na igrających z losem kochanków? Bez ciebie absolutnie umarłbym z nudów. Drugi raz. – dodał melodyjny głos. Jego akcent, niektóre wtrącenia trąciły archaizmami, ale tylko trochę, dla ucha, które wiedziało czego słuchać. Jean dokładał wszelkich starań, by jego wiek nie przeszkadzał w interesach, by jego... przypadłość, nie definiowała relacji z kontrahentami, jak zwykł ich nazywać, choć czasami zdarzało mu się śmiać z zabawnych pacynek tańczących na jego palcach.

Pieszczoty zdawały się być coraz bardziej naglące, aż nagle dłonie zacisnęły się mocniej na szerokich barkach Selwyna i obróciły go zamaszyście, tylko po to, by Jonathan zdał sobie sprawę, że stoi przy wysokim lustrze w innej części pokoju. Elegancka szata wygładzana dłońmi kochanka prezentowała się nader okazale, a twarz towarzyszącego mu mężczyzny wrażała głębokie ukontentowanie. Sam był już ubrany, jego głos płynnie lawirował w nieistotnej plotce, która ostatnio zagościła na paryskich salonach, wypełniał przestrzeń tak, jak zapach róż, wgryzał się w umysł, niepokoił pomimo przyjemnej barwy, słodyczy, którą ociekało każde jedno zdanie.

– Cieszę się, że Twoi przyjaciele też będą. Zawsze chciałem ich poznać – powiedział nieoczekiwanie, odsuwając się od kochanka i przechodząc do stoliczka gdzie czekała między wazonami karafka z rakiją. Znajome miejsce, znane na pamięć miejsce, rozświetlone setką sztucznych słońc miejsce.

Byli w Poisy. W rezydencji hrabiego.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Dearg Dur (2057), Jonathan Selwyn (3254)




Wiadomości w tym wątku
[09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Jonathan Selwyn - 01.09.2024, 12:42
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Dearg Dur - 01.09.2024, 14:13
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Jonathan Selwyn - 03.09.2024, 13:06
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Dearg Dur - 04.09.2024, 10:15
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Jonathan Selwyn - 05.09.2024, 18:40
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Dearg Dur - 06.09.2024, 11:54
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Jonathan Selwyn - 07.09.2024, 12:48
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Dearg Dur - 07.09.2024, 13:15
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Jonathan Selwyn - 07.09.2024, 23:27
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Dearg Dur - 08.09.2024, 12:23
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Jonathan Selwyn - 12.09.2024, 01:50
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Dearg Dur - 16.09.2024, 14:23
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Jonathan Selwyn - 17.09.2024, 00:01
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Dearg Dur - 17.09.2024, 14:34
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Jonathan Selwyn - 17.09.2024, 23:40

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa