• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 9 Dalej »
[14.07.1972, Chimera] Forsy mamy jak lodu | Rodolphus, Victoria

[14.07.1972, Chimera] Forsy mamy jak lodu | Rodolphus, Victoria
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#4
01.09.2024, 23:26  ✶  

Rozumiała go aż za dobrze. Zerwane narzeczeństwo nigdy nie było proste, niezależnie od wszystkich okoliczności była to jednak zmiana w życiu, w tę czy w inną stronę. Victoria mogła nie znosić swojego pierwszego narzeczonego, nie chcieć go i tego wszystkiego, a gdy zmarł i w ten sposób zakończył się ten okres mordęgi – po części poczuła ulgę, a po części obrzydzenie do samej siebie i absolutnie nie chciała szukać wtedy żadnego nowego „związku”. Drugie zakończenie zaręczyn przeszurało ją jeszcze mocniej, bo na tym człowieku jej akurat zależało. A Rodolphus? On i Bellatrix byli ze sobą niemalże nierozłączni już dłuższy czas, to przecież nie była świeża sprawa, takie zerwanie zaręczyn nie mogło być więc łatwe. Nawet jeśli oboje byli jeszcze bardzo, bardzo młodzi. Rodolphus może i dla zewnętrznego świata wyglądał, jakby go to nie ruszało, ale Victoria tego nie kupowała. Głównie dlatego, że wiedziała po sobie jak to jest: dla otoczenia wydawać się osobą zdystansowaną, chłodną wręcz (i w cale nie chodziło o to, że zionęła tym przerażającym zimnem). Może Rodolphus reagował tak samo? Tak samo jak ona zakładał maski, bo tak było prościej trzymać fason i zawsze wydawać się kimś, kto ma klasę, niezależnie od sytuacji?

Nie wiedziała, czego takiego pilnego się dowiedział nagle odnośnie tego, co ją tak martwiło, co się nagle zmieniło, ale skoro chciał się spotkać, a nie pisać takie rzeczy w liście – nie miała nic przeciwko. Tym bardziej, że podejrzewała, że to może być tylko wymówka, pretekst, by jednak nie siedzieć w samotności czterech ścian i nie myśleć za dużo, a wyrwać się (i nadal sprawiać pozory gościa, którego zerwane zaręczyny wcale nie obchodzą). Panna Lestrange nie była jednak w żadnej mierze okrutna, więc oto byli tutaj i mogli sprawiać dokładnie tyle pozorów, ile chcieli. Fakt, że zaskoczyło ją, że Rodolphus przytulił ją na przywitanie, a ona delikatnie poklepała jego plecy, nim go puściła i dała tę odrobinę wolności, a później faktycznie usiadła na odsunięte dla niej krzesło.

Gapili się. Zawsze się gapili, już zaczynała do tego przywykać, nie zwracać uwagi, żeby zaraz nie chcieć uciec i się gdzieś skryć przed wścibskimi ludźmi. Nawet się nie rozglądała, nie szukała zaciekawionych spojrzeń, wystarczało, że je czuła. Ale to nieważne, bo pełnię uwagi skupiła na młodszym kuzynie.

– Mmm, bajerant – zaczepiła go, a leciutki uśmieszek zabłąkał się na jej pełne, wyrysowane czerwienią usta, a następnie uniosła wyżej jedna brew, kiedy zamówił wino. Nic na to jednak nie powiedziała, choć pytające spojrzenie zapewne mówiło samo.

– Daj sobie czas. Z każdym dniem będzie lepiej i rozwiązanie może samo się pojawi. Graj na czas – nic lepszego nie mogła mu poradzić, ale prędzej czy później będzie musiał się z tym zmierzyć. Miała jednak nadzieję, że gdy ten czas nadejdzie, to przynajmniej względem siebie samego będzie dużo spokojniejszy. – U mnie bez większych zmian – lekko wzruszyła ramionami. – Myślę o wyprowadzce z domu – to „myślę” to było niedopowiedzenie roku, bo mieszkanie, które kupiła kilka miesięcy temu stało nieużywane, a w ostatnim tygodniu sukcesywnie poruszała niebo i ziemię, żeby doprowadzić go do stanu miłego użytkowania. A wszystko za plecami własnej matki, z którą zawarła niepisany pakt o tymczasowym nie wchodzeniu sobie wzajemnie w drogę. – Przyjmę cokolwiek będziesz miał – nawet najmniejszy szczegół mógł to wszystko obrócić w drugą stronę…

Uśmiechnęła się lekko i kiwnęła głową w odpowiedzi, bo zgadzała się z tym stwierdzeniem, ona też wiele zrobiłaby dla rodziny – tak została wychowana. Uniosła spojrzenie na Rodolphusa, kiedy zrzucił na nią kwestię próbowania wina. Sięgnęła po trzeci kieliszek, zakołysała go z wprawą, by wydobyć aromat wina, powąchała i dopiero wtedy wzięła lekki łyk, by ostatecznie kiwnąć głową.

– Bardzo dobre – rzeczywiście na winach mogła znać się lepiej… Przede wszystkim nie stroniła aż tak od alkoholu, a poza tym często bywała obdarowywana winami z prywatnej winnicy swojego krewniaka, Anthonego Shafiqa. – To będzie w sam raz – przyznała.

A kiedy kelner zrobił co do niego należy i się oddalił, spojrzała wymownie na Rodolphusa.

– Panna Victoria? – niemalże parsknęła, uśmieszek znowu błąkał się w kącikach jej ust.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Rodolphus Lestrange (4221), Victoria Lestrange (3544)




Wiadomości w tym wątku
[14.07.1972, Chimera] Forsy mamy jak lodu | Rodolphus, Victoria - przez Rodolphus Lestrange - 26.08.2024, 01:16
RE: [14.07.1972, Chimera] Forsy mamy jak lodu | Rodolphus, Victoria - przez Victoria Lestrange - 27.08.2024, 23:49
RE: [14.07.1972, Chimera] Forsy mamy jak lodu | Rodolphus, Victoria - przez Rodolphus Lestrange - 31.08.2024, 23:31
RE: [14.07.1972, Chimera] Forsy mamy jak lodu | Rodolphus, Victoria - przez Victoria Lestrange - 01.09.2024, 23:26
RE: [14.07.1972, Chimera] Forsy mamy jak lodu | Rodolphus, Victoria - przez Rodolphus Lestrange - 03.09.2024, 18:06
RE: [14.07.1972, Chimera] Forsy mamy jak lodu | Rodolphus, Victoria - przez Victoria Lestrange - 06.09.2024, 21:42
RE: [14.07.1972, Chimera] Forsy mamy jak lodu | Rodolphus, Victoria - przez Rodolphus Lestrange - 10.09.2024, 19:02
RE: [14.07.1972, Chimera] Forsy mamy jak lodu | Rodolphus, Victoria - przez Victoria Lestrange - 17.09.2024, 10:36
RE: [14.07.1972, Chimera] Forsy mamy jak lodu | Rodolphus, Victoria - przez Rodolphus Lestrange - 24.09.2024, 17:28
RE: [14.07.1972, Chimera] Forsy mamy jak lodu | Rodolphus, Victoria - przez Victoria Lestrange - 25.09.2024, 20:54
RE: [14.07.1972, Chimera] Forsy mamy jak lodu | Rodolphus, Victoria - przez Rodolphus Lestrange - 27.09.2024, 13:26
RE: [14.07.1972, Chimera] Forsy mamy jak lodu | Rodolphus, Victoria - przez Victoria Lestrange - 30.09.2024, 18:32
RE: [14.07.1972, Chimera] Forsy mamy jak lodu | Rodolphus, Victoria - przez Rodolphus Lestrange - 01.10.2024, 11:26
RE: [14.07.1972, Chimera] Forsy mamy jak lodu | Rodolphus, Victoria - przez Victoria Lestrange - 01.10.2024, 16:28
RE: [14.07.1972, Chimera] Forsy mamy jak lodu | Rodolphus, Victoria - przez Rodolphus Lestrange - 03.10.2024, 20:10

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa