02.09.2024, 17:22 ✶
Jessie był jedyną osobą, która dalej używała jej ksywki z dzieciństwa. Nawet starsi bracia Electry najczęściej nazywali ją po prostu "Ellie". Dziewczyna nie mogła jednak narzekać, bo było to bardzo urocze przezwisko.
– To dobrze... – chłopak szybko zmienił temat. Może nie chciał rozmawiać o ataku teraz, na środku miasta? – Dzięki słońce. Zrobiłam to co zawsze, czyli je umyłam. – teraz w modzie były naturalne fryzury, co bardzo odpowiadało Electrze, bo stylizacja jej niesfornych loczków była nie lada wyzwaniem.
Nie mogła jednak pozwolić chłopakowi zboczyć z tematu. Mimo mieszkania na tej samej ulicy, nie widzieli się już od dłuższego czasu. Oboje na co dzień byli zajęci pracą i kolejna okazja na taką rozmowę mogła się nie przydarzyć w najbliższej przyszłości. Dziewczyna obserwowała, jak Kelly witał się z Cerberem i westchnęła. Też chciała podrapać za uchem Benjiego, ale to musiało na razie poczekać.
– Jasper... jak się czujesz po ataku? – spytała ciszej.
– To dobrze... – chłopak szybko zmienił temat. Może nie chciał rozmawiać o ataku teraz, na środku miasta? – Dzięki słońce. Zrobiłam to co zawsze, czyli je umyłam. – teraz w modzie były naturalne fryzury, co bardzo odpowiadało Electrze, bo stylizacja jej niesfornych loczków była nie lada wyzwaniem.
Nie mogła jednak pozwolić chłopakowi zboczyć z tematu. Mimo mieszkania na tej samej ulicy, nie widzieli się już od dłuższego czasu. Oboje na co dzień byli zajęci pracą i kolejna okazja na taką rozmowę mogła się nie przydarzyć w najbliższej przyszłości. Dziewczyna obserwowała, jak Kelly witał się z Cerberem i westchnęła. Też chciała podrapać za uchem Benjiego, ale to musiało na razie poczekać.
– Jasper... jak się czujesz po ataku? – spytała ciszej.