• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 … 11 Dalej »
[23.07.72, Mieszkanie Viorici] The day after | Viorica i Cedric

[23.07.72, Mieszkanie Viorici] The day after | Viorica i Cedric
The Healing Light
some superheroes
wear a white coat
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Przystojny, wysoki (180 centymetrów wzrostu), trochę wychudzony uzdrowiciel o łagodnym usposobieniu. Nieśmiały, trochę za cichy, ale bardzo sympatyczny. Widać po nim od razu, że zdecydowanie za dużo czasu spędza w zaciszu swojej pracowni alchemicznej, ale pomimo kilku dziwactw wplecionych tu i ówdzie, wzbudza sympatię i szacunek. W pracy nosi szpitalny fartuch. Poza pracą również ubiera się w jasne kolory.

Cedric Lupin
#4
02.09.2024, 22:34  ✶  
Nigdy nie lubił wieczornego wychodzenia na miasto i często odmawiał znajomych, których znał od lat, a jednak zgodził się, gdy zaprosiła go Vior. Dlaczego? Dość trudne pytanie, na które ciężko byłoby znaleźć odpowiedź. W końcu znali się raczej przelotnie, jakikolwiek kontakt utrzymując jeszcze w szkole, od której czasów minęło kilka dobrych lat. Nie łączyły ich żadne bliższe relacje, a jednak postanowił zrezygnować dla niej z nabijania w pracy kolejnych nadgodzin. Czemu?
W godzinach poprzedzających ten felerny wieczór powtarzał sobie to pytanie wielokrotnie. Kilkukrotnie chciał nawet do niej napisać i się z tego wymigać, ale ostatecznie przyszedł. Przyszedł i dał się jej oczarować. Sukienka, w której postanowiła się pojawić, po prostu odjęła mu mowę i całkowicie zbiła z tropu. Jeśli wcześniej się stresował, to teraz po prostu panikował. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że ten wieczór nie może się udać. Byli niczym ogień i woda. Pochodzili z dwóch absolutnie różnych światów i niemożliwe było, żeby udało im się dogadać. Prawda?
Myślał tak do momentu, gdy w końcu udało im się nieco dłużej porozmawiać. W Mungu zaimponowała mu tą pewnością siebie oraz absolutnym brakiem hamulców, gdy chodziło o wyrażanie własnego zdania. W teorii to on był tam lekarzem, ale skończyło się na tym, że Vior prawiła mu kazania na temat złego stylu życia. Był wtedy szczerze przerażony, ale jednocześnie... onieśmielony? Nigdy by się do tego nie przyznał, a spytany po prostu by zaprzeczył, ale właśnie w ten sposób zyskała jego uwagę. Oczywiście była też cholernie ładna i wprawiała go tym w niemałe skrępowanie, ale to jej charakter był tym, co zapamiętał najbardziej. Zaraz obok tego brzucha, który uciekł jej spod koszulki w jego gabinecie.
Szedł niczym na ścięcie, a ostatecznie wieczór okazał się jednym z najlepszych w jego życiu. Dziewczyna rozkręciła go na tyle mocno, że w końcu przemógł się do alkoholu, chociaż... Równie dobrze winę za to mógł ponosić stres, który męczył go przez kilka ostatnich dni. Zakładał wszystko, ale nie to, że będzie się dobrze bawił. Tak po prostu.
Zazwyczaj czuł się cholernie nudnym, pozbawionym wyrazu lekarzem, ale przy niej w jakiś magiczny sposób czuł się zauważony i doceniony. Opowiadał historie, które innych nużyły, a u niej wywoływały śmiech. Naprawdę polubił ten dźwięk. Tak samo jak jej uśmiech. I wszystko inne.
Ostatecznie ich wspólny wypad okazał się wyjątkowo udanym i przyjemnym sukcesem, chyba. Trzeźwy Cedric zapewne miałby obiekcje względem pewnych zachowań, ale ten bardziej wyluzowany chciał się po prostu dobrze bawić. Taniec w jego przypadku był raczej rzadkością, ale z Vior mógłby nie schodzić z parkietu. Pierwszy raz rozumiał, dlaczego ludzie tak bardzo to lubili.
No i były pocałunki. W normalnych warunkach nigdy by sobie na to nie pozwolił, ale naprawdę ciężko było powiedzieć "nie" tym oczom. Pierwszy raz całował się w otoczeniu tylu świadków, ale nawet nie zwracał na to uwagi. Liczyła się tylko ona oraz ta chwila. Chciał, żeby nigdy się nie kończyła, ale czasu oszukać nie mogli. Wciąż jednak był to najlepszy wieczór w jego życiu i miał cholernie dużą nadzieję na to, że uda im się to powtórzyć. Jeśli życie innych ludzi wyglądało w taki sposób, naprawdę żałował, że nie spróbował wcześniej.
Nie chciał przerywać tej chwili, wracać do domu. Dlatego ją odprowadził, a potem wszedł do środka. Nie przejmował się już tym, co mu wypada, a co nie. Bo czemu miał się przejmować czymkolwiek, gdy miał obok siebie kogoś takiego jak ona?
Zdawać by się mogło, że komuś w końcu udało się przedrzeć przez tę twardą skorupę, którą osłaniał się przed życiem tak naprawdę od zawsze. Vior z niebywałą wręcz łatwością przeniknęła przez wszelkie bariery i osłony, pokazując mu zupełnie nowy świat.
Niestety nie przewidzieli jednego. Tego, że z racji na spożyty alkohol pamięć Cedrica może okazać się zawodna. Nawet bardzo.
Siedząc przy tym stole, gorączkowo próbował sobie przypomnieć wszystko, co wydarzyło się w tym barze, ale było to niezwykle trudne. Nie nawykłszy do picia większych ilości procentów, mierzył się właśnie z chyba pierwszym kacem w swoim życiu. Już kilka sekund myślenia sprawiało, że chciał zwinąć się w kłębek i umrzeć, ale strach był mocniejszy niż ból głowy.
Ze strzępków wydarzeń przypomniał sobie, że trochę pili i rozmawiali. Ogółem wspomnienia wieczoru były raczej pozytywne. Kojarzył nawet coś o tym, że poszli tańczyć, ale co było dalej? Obudził się w jej łóżku. W dodatku jego koszulę nosiła właśnie Vior. Czy oni...?
Na szczęście Vior postanowiła wyrwać go z tego gorączkowgo chaosu, przynosząc tym samym nieco ulgi. Naprawdę lubił słuchać jej głosu.
— Ja... ugh, poproszę — wyrzucił, z niemałym trudem artykułując kolejne słowa. Zapowiadało się na to, że dłuższa rozmowa nie będzie szczególnie prosta, w czym zresztą nie pomagała sama Vior. Jego umysł działał z pewnym opóźnieniem, także kolejne rumieńce pojawił się kilka sekund po tym, jak kobieta odsłoniła swoje nogi. Był tym na tyle zaaferowany, że kompletnie zapomniał o fakcie, że sam siedział w połowie goły. Co gorsza, naprawdę ciężko było mu oderwać od niej wzrok, a gdy w końcu się udało, wlepił spojrzenie w podłogę. Tam nie było niczego, co mogło sprawić, że serce zaraz wyskoczy mu z piersi.
— Kawa pomoże? — wyburczał cicho, niepewnie podnosząc głos. Gdy mimowolnie zetknął się z jej odsłoniętymi nogami, głowa szybko poderwała się w górę. Policzki i uszy nieco piekły, ale ból głowy uniemożliwił mu przesadną panikę. — Ja raczej nie piję alkoholu. Wczoraj... chyba przesadziłem — uczucia męki i zawstydzenia tworzyły w nim zaskakująco dziwną kombinację.
— Z chęcią wezmę tę wodę. I kawę. Co do jedzenia... chyba nie dam rady. — Tak w zasadzie to na samą myśl o spożyciu posiłku, zawartość jego żołądka wędrowała ku górze.
Gdy przygotowywała kawę, starał się skleić wspomnienia wczorajszej nocy w sensowną całość, ale wciąż brakowało mu kilku kluczowych elementów. Z jednej strony chciał o to spytać, ale na samą myśl robił się blady niczym kreda. Nie było opcji na to, że wyskoczy z pytaniem, czy się przespali. Przynajmniej nie wprost.
— To miłe, dziękuję — zaczął, nalewając sobie kawy. W pierwszej chwili chciał sięgnąć po cukier, ale miał dziwne przeczucie, że nie skończy się to zbyt dobrze. Upił kilka łyków, po czym zaczął powoli rozmasowywać skronie, których pulsacja nie dawała mu spokoju. — Mam nadzieję, że nie robiłem za dużo problemów? — rzucił nagle. Po głosie dało się wyczuć, że się wstydzi. — W sensie, w nocy. Powinienem był spać na podłodze — ostatecznie nie był w stanie zejść bliżej tematu, ale miał nadzieję, że kobieta wyłapie, o co może mu chodzić.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cedric Lupin (2003), Viorica Zamfir (1180)




Wiadomości w tym wątku
[23.07.72, Mieszkanie Viorici] The day after | Viorica i Cedric - przez Viorica Zamfir - 28.07.2024, 19:22
RE: [23.07.72, Mieszkanie Viorici] The day after | Viorica i Cedric - przez Cedric Lupin - 02.08.2024, 23:04
RE: [23.07.72, Mieszkanie Viorici] The day after | Viorica i Cedric - przez Viorica Zamfir - 28.08.2024, 20:26
RE: [23.07.72, Mieszkanie Viorici] The day after | Viorica i Cedric - przez Cedric Lupin - 02.09.2024, 22:34

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa