• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 9 Dalej »
[31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria

[31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#14
04.09.2024, 00:05  ✶  

Teraz było prościej – poprosić Victorię o przenocowanie, bo w jej rodzinnym domu… To nie mogło mieć miejsca z już wymienionych powodów. Gdyby był kobietą, to co innego, wiadomo, ale nie był. Pomijając jednak, jak ich relacja w ogóle się zaczęła, i jak długo to ciągnęli (i jak wiele osób nazwałoby ją przy tym szmatą, gdyby wiedzieli…), Victoria nie była nad wyraz puszczalska, nie miała wielu partnerów i już na pewno nie jednocześnie i nie chodziło tu zupełnie o „wyszalenie się”. Ten seks był naprawdę dobry, ale nie zastanawiała się nawet chwili, gdy pojawiły się w niej uczucia do kogoś innego i doskonale wiedziała, że zakończenie tego to najlepsza decyzja, zrobiła to bez żalu. Jednak przyjaźń z Laurenta nadal była dla niej ważna, nawet ważniejsza od jakichś łóżkowych wybryków i chyba miał tego potwierdzenie w kolejnych miesiącach – nie było momentów zawahania, nie było zwątpienia czy wodzenia za nos, ani łamania postanowień. Tak jak się umówili – tak było. I Laurent naprawdę mógłby być teraz kobietą, bo dokładnie tak się zachowywali: jak dwie przyjaciółki na spotkaniu (i ileż to razy rozmawiali o chłopakach…). To jednak, co było, zdecydowanie nie miało wypłynąć na światło dzienne. Ani to, że teraz też zdarzało im się spać w jednym łóżku – w czerwcu, w lipcu, teraz… Ale to naprawdę było tylko spanie i ewentualnie gadanie, nic poza tym. I dzisiaj nie miało być inaczej. I jednocześnie kiedy półtora tygodnia temu zrobili mu wjazd na chatę, bojąc się o atak Śmierciożerców, to i tak wszyscy wspólnie uznali, że Victoria pójdzie się przespać do łóżka Laurenta, a Brenna czy Atreus kimną się na kanapie w salonie – jak to na psiapsie przystało.

Victoria nie wiedziała nawet połowy rzeczy, które kwalifikowałyby Laurenta do bycia hipokrytą co najmniej miesiąca, jak nie półrocza. Póki co więc patrzyła na niego przenikliwie, nie domyślając się, jak głęboko to w ogóle sięga.

– Pomiędzy mną, a tobą jest jednak zasadnicza różnica – odparła w końcu i uśmiechnęła się lekko. – To był mój narzeczony. To ja byłam tą bliską osobą, która powinna pomóc – pomijając, że czuła się w obowiązku, to wiedziała też o innych rzeczach, jak to, że nie było drugiej bliskiej osoby, która pomoże i do której zawsze się wróci, i tak dalej. Victoria nie miała bladego pojęcia o relacji Laurenta z tym mężczyzną, nie podejrzewała nawet, że to jego kolejny z mnóstwa kochanków, który przy okazji zdradza osobę, z którą był, i że znowu wpakował się w jakąś wyniszczającą relację, gdy dopiero co opowiadał o chłopaku, który złamał mu serce, albo o nadętym Philipie, który kompletnie nie przypadł jej do gustu. – Mówiłeś, że ma bliską osobę, do której zawsze wróci? – zaintonowała to jako pytanie, choć nim w zasadzie nie było. Przecież to były jego słowa dopiero co. – Jak nie w cztery oczy, to wyślij chociaż Nieve – może to było tylko wrażenie, tak sobie pomyślała Victoria. Bo jeśli ktoś był tak nieczułym egoistą, że robił tak okropną scenę w czyimś domu, to może źle też przedstawiał relację pomiędzy swoimi bliskimi? Pomyślała sobie, że może to jakaś manipulacja, próba wykorzystania dobrego serca Laurenta i tak dalej. – Nie wiem co to za relacja i w ogóle, po prostu wydaje mi się, że nie powinieneś pomagać każdemu, tym bardziej, jak wiele sam masz problemów – w tym takich z bezpieczeństwem, gdy wszystko wskazywało, że ktoś z jego otoczenia, jego dawny znajomy, mógł mieć jakieś powiązanie ze Śmierciożercami i wsypać Laurenta za zmanipulowany artykuł w gazecie. Zgoda, Victoria też miała powiązanie z co najmniej jednym z nich… Ale nigdy nie wydała nikogo. I nie zrobiłaby tego. – Jakoś będziemy musieli, chociaż młoda się rozpycha. Kładzie się na środku i w zamian dostajesz kawałek materaca dla siebie – zachichotała pod nosem. Takie to już było życie ze zwierzakami.

Victoria spoglądała z powątpiewaniem na swoją część drożdży i na te od Laurenta. Tak, wyglądało tak samo, a zrobili z nimi coś zupełnie innego. Ale zachowywały się kompletnie tak samo. Tyknęła je nawet palcem. No… tak samo. Pachniało też tak samo. Na tyle intensywnie, że Luna odsunęła się od tych mniejszych miseczek i aktualnie po prostu siedziała sobie na blacie. I oczywiście, że teraz robili DWA chleby. Victoria kupiła więcej składników na wypadek, gdyby coś poszło koncertowo nie tak… Dlatego teraz robili dwie wersje.

Odmierzyła odpowiednią ilość mąki, którą wsypała do miski, dosypała do tego trochę soli – i to była ta łatwa część, a już na tym etapie Lestrange gapiła się na mąkę podejrzliwie.

– Nie wiem. Nic tu nie ma – aż wzięła tę gazetkę w ręce i przyjrzała się jeszcze raz, nawet zmieniła stronę, by upewnić się, że nie ma tam jakiejś gwiazdki z adnotacją, ale nie było absolutnie niczego, wróciła więc nieco zirytowana do właściwej strony i trochę obrażona odłożyła gazetę na blat. – Mieszaj w lewo, ja będę w prawo – zarządziła, po czym wsadziła łyżkę w mąkę i zamieszała kilka razy, by… pomieszać tę odrobinę soli z mąką (co wydawało jej się całkowicie głupie, patrząc na ilość mąki i soli i że żadne z nich nie było płynne). Potem spojrzała raz jeszcze i w sumie dobrze, bo zapomniałaby dolać wodę – wlała więc resztę do miski z mąką, zrobiła się z tego paciaja, mączny dym poszedł w górę i Victoria aż pomachała lewą ręką, jakby to miało coś pomóc, a potem z dziwną miną przełożyła drożdżową miksturę do tego wszystkiego iii… – I teraz co. Znowu mieszać nie wiadomo jak i nie wiadomo jak długo. Ej ale teraz piszą, żeby to robić rękami – Victoria niemal z obrzydzeniem spojrzała na to wszystko, po czym niepewnie wsadziła dłoń w mąkę, wodę i drożdże i wykrzywiła się jeszcze bardziej. – O brzy dli we – zaakcentowała i zaczęła dziwnie poruszać palcami, bo wszystko jej się kleiło do łapy i w ogóle nie łączyło ze sobą.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (10725), Victoria Lestrange (11581)




Wiadomości w tym wątku
[31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 24.08.2024, 23:13
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 25.08.2024, 10:30
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 25.08.2024, 14:18
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 25.08.2024, 23:57
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 27.08.2024, 10:33
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 27.08.2024, 19:56
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 28.08.2024, 20:12
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 29.08.2024, 19:28
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 31.08.2024, 20:46
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 01.09.2024, 16:49
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 02.09.2024, 18:44
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 02.09.2024, 22:25
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 03.09.2024, 20:36
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 04.09.2024, 00:05
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 04.09.2024, 17:21
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 04.09.2024, 21:01
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 06.09.2024, 13:44
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 07.09.2024, 00:32
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 07.09.2024, 18:13
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 07.09.2024, 22:19
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 07.09.2024, 22:58
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 08.09.2024, 16:22
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 08.09.2024, 17:10
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 08.09.2024, 22:58
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 09.09.2024, 13:57
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 09.09.2024, 20:45
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 09.09.2024, 22:17
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 10.09.2024, 00:27
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 10.09.2024, 19:23
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 11.09.2024, 18:55
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 11.09.2024, 23:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa