04.09.2024, 02:01 ✶
Basilius zerknął najpierw na muszlę, a potem kuzyna.
– A czułeś się jakoś inaczej, gdy miałeś ją w kieszeni? – spytał, bo może czegoś o działaniu muszli nie wiedział, ale jednak był wręcz przekonany, że miał rację. Nie chciał jednak testować tego na własnej skórze, bo to by oznaczało zdjęcie swojego wisiarka, a on za bardzo się obawiał, jak zareagowałoby jego ciało na tak gwałtowną utratę energii. – Jak miałby odczepić się od tego pomysłu, skoro go tylko zachęcałeś – spytał, przyglądając się kuzynowi na wpół rozbawiony, a na wpół zaciekawiony, bo nie miał zielonego pojęcia co Atreus kombinował i jakie to fantazje Erika chciał w ten sposób zaspokajać. Najwyraźniej jednak sprawa została zakończona. – Boi się jej? Naprawdę? Ale może to i lepiej. Brenna... Nie wydaje się być raczej kimś kto chętnie chodziłby na randki. Chociaż oboje przyprawiacie mnie o bół głowy, więc coś was jednak łączy.
Przewrócił oczami, ale Atreus mógł zobaczyć, że irytacja na wspomnienie zamykania go w przejściach za ścianami, była raczej mocno udawana, niż rzeczywista, bo może i był wkurzony na kuzyna za te numery, ale jednak było w tym wszystkim coś zabawnego. On wmawiał mu, że był adoptowany, a Atreus zamykał za ścianą. Typowa równowaga w rodzinie. No i nie mógł też nie docenić tego, że kuzyn nie traktował go ulgowo, co pewnie wynikało z tego, że Bulstrode był wtedy po prostu zbyt młody i głupi, by przejąć się panikowaniem matki Basiliusa, ale mniejsza o to. W każdym razie fajnie się bawił, obmyślając późniejsze zemsty.
Spojrzał na niego zaskoczony, bo nie takiej odpowiedzi się spodziewał.
– Na pewno nie? – spytał. – Widziałem hm, siebie wychodzącego o czasie z pracy.– Teraz pytanie, czy to on po prostu miał halucynacje, czy też Atreus nie był w stanie zauważyć wizji w magicznej wodzie? Ponownie przyjrzał się tafli. – A teraz?
!magicznawoda
– A czułeś się jakoś inaczej, gdy miałeś ją w kieszeni? – spytał, bo może czegoś o działaniu muszli nie wiedział, ale jednak był wręcz przekonany, że miał rację. Nie chciał jednak testować tego na własnej skórze, bo to by oznaczało zdjęcie swojego wisiarka, a on za bardzo się obawiał, jak zareagowałoby jego ciało na tak gwałtowną utratę energii. – Jak miałby odczepić się od tego pomysłu, skoro go tylko zachęcałeś – spytał, przyglądając się kuzynowi na wpół rozbawiony, a na wpół zaciekawiony, bo nie miał zielonego pojęcia co Atreus kombinował i jakie to fantazje Erika chciał w ten sposób zaspokajać. Najwyraźniej jednak sprawa została zakończona. – Boi się jej? Naprawdę? Ale może to i lepiej. Brenna... Nie wydaje się być raczej kimś kto chętnie chodziłby na randki. Chociaż oboje przyprawiacie mnie o bół głowy, więc coś was jednak łączy.
Przewrócił oczami, ale Atreus mógł zobaczyć, że irytacja na wspomnienie zamykania go w przejściach za ścianami, była raczej mocno udawana, niż rzeczywista, bo może i był wkurzony na kuzyna za te numery, ale jednak było w tym wszystkim coś zabawnego. On wmawiał mu, że był adoptowany, a Atreus zamykał za ścianą. Typowa równowaga w rodzinie. No i nie mógł też nie docenić tego, że kuzyn nie traktował go ulgowo, co pewnie wynikało z tego, że Bulstrode był wtedy po prostu zbyt młody i głupi, by przejąć się panikowaniem matki Basiliusa, ale mniejsza o to. W każdym razie fajnie się bawił, obmyślając późniejsze zemsty.
Spojrzał na niego zaskoczony, bo nie takiej odpowiedzi się spodziewał.
– Na pewno nie? – spytał. – Widziałem hm, siebie wychodzącego o czasie z pracy.– Teraz pytanie, czy to on po prostu miał halucynacje, czy też Atreus nie był w stanie zauważyć wizji w magicznej wodzie? Ponownie przyjrzał się tafli. – A teraz?
!magicznawoda