04.09.2024, 10:38 ✶
Jego tarcza roztrzaskała się niemal tak samo szybko i efektownie, jak przed chwilą tarcza nekromanty. Nie chciał wiedzieć co by się stało, gdyby tym razem jego różdżka postanowiła być kapryśna... Zapewne skończyłby tak, jak nieznajomy, uderzając o wyślizgane, czarne kamienie. Słyszał jak Nicholas próbuje rozproszyć nekromantę lecz nie uważał, żeby to był dobry pomysł. To nie tak, że oni we dwójkę sobie nie radzili lecz Rodolphus doskonale wiedział, że pewien rodzaj magii może być podwójnie niebezpieczny, gdy w grę wchodzą emocje. A właśnie na tych emocjach grał Travers. Czy to było na pewno mądre posunięcie? Dla ich dwójki być może tak, ale czy dla niego samego...?
Uznał, że tamci sobie poradzą. Musieli, w końcu nie bez powodu zostali tu wysłani we trójkę. Jego i Nicholasa zadanie dopiero się zacznie, gdy uda im się rozbroić nekromantę. A na razie miotali nim na prawo i lewo i stawiali tarcze, by się uchronić przed zaklęciami. On więc postanowił po prostu mocnym szarpnięciem pozbawić go różdżki, chociaż tak po prawdzie to nienawidził zaklęć tego typu (pewnie dlatego, że rzadko mu wychodziły). Ale rozbrojenie przeciwnika było teraz priorytetem, a nie kolejne tarcze.
Rzut na translokację
Uznał, że tamci sobie poradzą. Musieli, w końcu nie bez powodu zostali tu wysłani we trójkę. Jego i Nicholasa zadanie dopiero się zacznie, gdy uda im się rozbroić nekromantę. A na razie miotali nim na prawo i lewo i stawiali tarcze, by się uchronić przed zaklęciami. On więc postanowił po prostu mocnym szarpnięciem pozbawić go różdżki, chociaż tak po prawdzie to nienawidził zaklęć tego typu (pewnie dlatego, że rzadko mu wychodziły). Ale rozbrojenie przeciwnika było teraz priorytetem, a nie kolejne tarcze.
Rzut na translokację
Rzut T 1d100 - 32
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut T 1d100 - 80
Sukces!
Sukces!