04.09.2024, 19:57 ✶
Świeczki i kadzidła Rodziny Mulciber
Gdy już uspokoił kuzynkę i upewnił się, że nie będzie bezsensownie wylewać łez przez byle szlamy i ich popleczników, jego uwagę szybko przykuł głos nawołującego brata. Gęba Leonarda w końcu pojaśniała w mniej sztuczny niż zazwyczaj sposób, gdy jego oczom ukazał się ulubiony wuj.
- Zaraz wrócę - zwrócił się do Sophie i szybko przeszedł te kilkanaście metrów, żeby powitać nieoczekiwanego gościa Lammas.
- Wujek zawsze wie, jak robić miłe niespodzianki! - wyszczerzył zęby i w przeciwieństwie do brata, po męsku wyciągnął do Anthony'ego rękę.
Najlepsze okresy dzieciństwa, to jednak te, które mogli spędzić w jakimś stopniu z najmniej sztywnym członkiem ich 'wesołej' familii. Obaj w Charliem zawsze dobrze to wiedzieli.
- Miło mi poznać - dodał i zaoferował uścisk dłoni również Jonathanowi, gdy ten już złożył zamówienie. - Spróbowałem, ale na żadne więcej efekty niż typowe dla alkoholu raczej się nie zapowiada - dodał w komentarzu na cytrynówkę Sophie. Za to na pytanie dotyczące ich obecnego zamieszkania, pokazowo wywrócił oczami. - Nie jest źle, ale zamieszkiwanie pod jednym dachem z wujem Robertem może być nieco... Przytłaczające - to ostatnie dodał przyciszonym głosem, nie chcąc, aby usłyszał go ojciec.
Gdy już uspokoił kuzynkę i upewnił się, że nie będzie bezsensownie wylewać łez przez byle szlamy i ich popleczników, jego uwagę szybko przykuł głos nawołującego brata. Gęba Leonarda w końcu pojaśniała w mniej sztuczny niż zazwyczaj sposób, gdy jego oczom ukazał się ulubiony wuj.
- Zaraz wrócę - zwrócił się do Sophie i szybko przeszedł te kilkanaście metrów, żeby powitać nieoczekiwanego gościa Lammas.
- Wujek zawsze wie, jak robić miłe niespodzianki! - wyszczerzył zęby i w przeciwieństwie do brata, po męsku wyciągnął do Anthony'ego rękę.
Najlepsze okresy dzieciństwa, to jednak te, które mogli spędzić w jakimś stopniu z najmniej sztywnym członkiem ich 'wesołej' familii. Obaj w Charliem zawsze dobrze to wiedzieli.
- Miło mi poznać - dodał i zaoferował uścisk dłoni również Jonathanowi, gdy ten już złożył zamówienie. - Spróbowałem, ale na żadne więcej efekty niż typowe dla alkoholu raczej się nie zapowiada - dodał w komentarzu na cytrynówkę Sophie. Za to na pytanie dotyczące ich obecnego zamieszkania, pokazowo wywrócił oczami. - Nie jest źle, ale zamieszkiwanie pod jednym dachem z wujem Robertem może być nieco... Przytłaczające - to ostatnie dodał przyciszonym głosem, nie chcąc, aby usłyszał go ojciec.