05.09.2024, 23:40 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.03.2025, 01:51 przez Maddox Greyback.)
SFORA
W moim domu po kryjomu, kiedy aniołowie śpią
W tajemnicy z okolicy, schodzą się sfory zmor
![[Obrazek: 125M0tr.jpeg]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=125M0tr.jpeg)
![[Obrazek: fHwKzq5.jpeg]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=fHwKzq5.jpeg)
![[Obrazek: V0lg3T5.jpeg]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=V0lg3T5.jpeg)
Złamany. Najwierniejszy żołnierz Sfory, niezdolny do sprzeciwienia się woli własnego ojca. Najgorliwszy apologeta lidera swojej grupy, wierząc w jego wyższą ideę uwolnienia się spod okowów jakimi Ministerstwo splątały wszystkie hybrydy w kraju. Niewzruszony metodami jakie wybrał Fenris w dążeniu ku upragnionej wolności dla przeklętych. Poza Sforą jest nikim, poza Sforą nie ma nic. Słowa Fenrisa traktuje niczym własne zdanie, a powtarza jak wyuczoną mantrę. Na każdą wątpliwość usłyszał właściwe wyjaśnienie. Zamknięte koło pytań i odpowiedzi, by nie wychodzić poza pętle goryczy. Pęknięty. Swoje własne istnienie dedykuje walce z ciemiężycielami. Zrezygnował z wielu istotnych dla siebie spraw oraz osób w swojej nieświętej wojnie. Każda skaza na psychice stała się tylko dodatkowym argumentem. Okradziony z młodości i przyjaciół ze szkoły, którą porzucił dla chorych eksperymentów ojca w rodzinnym domu. Nauczony bestialskich postaw dla wszystkich na których ojciec wskaże palcem. Wychowany w trosce o najbliższych i nienawiści dla tych którzy zdradzili. Uniżony. Wolność ponad wszystko. Dla niej zamieszkał na Ścieżkach, dla niej zrezygnował z własnej woli. Prędzej wykrwawi się, niż zegnie karku przed władzą. Nie uznaje żadnych autorytetów, ani w mundurze brygadzisty, ani w blasku pieniędzy. Lojalność albo śmierć. Sprzeciwia się wobec każdej hierarchicznej strukturze. W ciągłym pragnieniu do zachwiania ustalonym porządkiem, bo tylko na gruzach można zbudować nową rzeczywistość. Nie wierzy w żadne ludzkie prawo, które przyzwala na nieludzki byt. Gorzki. Choć żyje w podziemiu nie uznaje wyższości kogokolwiek nad sobą, ani nikim innym. Wrażliwy na krzywdę wszystkich nieuprzywilejowanych istot. Społeczeństwo go nie potrzebuje, on nie potrzebuje społeczeństwa. Głuchy na własne potrzeby, zdolny do podzielenia się wszystkim co ma. Nienawidzi cudzego cierpienia. Silny wobec słabych, a słabi wobec silnych? Lepiej nie daj posmakować mu twojej krwi, bo już nigdy nie zapomni jak smakuje twój strach.
![[Obrazek: uICn75e.jpeg]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=uICn75e.jpeg)
![[Obrazek: ccLGihT.jpeg]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=ccLGihT.jpeg)
![[Obrazek: fmR0kRI.jpeg]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=fmR0kRI.jpeg)
You ain't a Wardog 'til you get your ears clipped
W lustrze Ain Eingarp widzę... wychodzącą z ukrycia Sforę, wolne od klątwy hybrydy żyjące w szczęściu i spokoju. Bogin przyjmuje przy mnie formę... więziennej celi. Amortencja pachnie mi... dymem z woskowej świecy, Agarem, Heliotropem, Różowym pieprzem. Moje ulubione zaklęcie to... Silencio. Mój patronus przyjmuje formę... żółto-czarnej wilgi. Wróżbiarstwo to dla mnie... czasem przydatna sugestia, czasem jednak jeszcze większa komplikacja. Czarna magia? Cóż... jeśli tylko podejdziesz za blisko. Za swoje największe osiągnięcie uważam... tak długo jak istnieje rejestr wilkołaków, nie istnieje coś takiego jak sukces. Stoję po stronie... wzgardzonych, sponiewieranych. Moje serce należy do... Sfory albo Fajki. Fajki albo Sfory.