05.09.2024, 23:45 ✶
Najpierw obrzucił brata groźnym spojrzeniem, bo zasugerował, że nie był odważny.
Potem obrzucił brata groźnym spojrzeniem, bo zasugerował, że miał kompleksy.
Następnie, gdy już weszli do sklepu, obrzucił brata groźnym spojrzeniem, za tekst o sztucznym oddychaniu, a raczej obrzuciłby gdyby nie to, że ten już poszedł za zasłonę przymierzalni, więc oberwało się Electrze, tak po prostu za ten cały pomysł, a potem pokręcił głową, bo nie chciał aby jeszcze pomyślała, przez głupi komentarz Icarusa, że miał kogoś do robienia mu sztucznego oddychania. I właśnie że ostentacyjnie usiadł, gdy tylko weszli do sklepu!
Siedział więc na krześle i patrzył sceptycznie na różnokolorowe koszule i ich niepokojące wycięcia na w okolicy dekoltu.
– Wyglądasz jak walijski smok zielony w klubie ze striptizem – mruknął na widok brata, na tyle głośno, aby rodzeństwo go słyszało, ale na tyle cicho, bby nikt inny nie obrzucił go zniesmaczonym spojrzenia. Zerknął na siostrę I wzdychając ciężko, wziął te nieszczęsną jasnoniebieską koszulę i sam poszedł do przymierzalni. Czego się nie robi dla rodzeństwa.
– A jeśli myślisz, że gdy zasłabnę to należy mi zrobić sztuczne oddychanie to zaczynam się bać słabnąć w twoim towarzystwie – rzucił jeszcze bratu z cieniem uśmiechu na twarzy, a następnie zniknął za zasłoną. Nie minęło dużo czasu, zanim zasłona ponownie się odsunęła w akompaniamencie głośnego i stanowczego, absolutnie nie, bo najstarszy Prewett zdetlcydowanie nie był fanem nowej stylizacji.
Potem obrzucił brata groźnym spojrzeniem, bo zasugerował, że miał kompleksy.
Następnie, gdy już weszli do sklepu, obrzucił brata groźnym spojrzeniem, za tekst o sztucznym oddychaniu, a raczej obrzuciłby gdyby nie to, że ten już poszedł za zasłonę przymierzalni, więc oberwało się Electrze, tak po prostu za ten cały pomysł, a potem pokręcił głową, bo nie chciał aby jeszcze pomyślała, przez głupi komentarz Icarusa, że miał kogoś do robienia mu sztucznego oddychania. I właśnie że ostentacyjnie usiadł, gdy tylko weszli do sklepu!
Siedział więc na krześle i patrzył sceptycznie na różnokolorowe koszule i ich niepokojące wycięcia na w okolicy dekoltu.
– Wyglądasz jak walijski smok zielony w klubie ze striptizem – mruknął na widok brata, na tyle głośno, aby rodzeństwo go słyszało, ale na tyle cicho, bby nikt inny nie obrzucił go zniesmaczonym spojrzenia. Zerknął na siostrę I wzdychając ciężko, wziął te nieszczęsną jasnoniebieską koszulę i sam poszedł do przymierzalni. Czego się nie robi dla rodzeństwa.
– A jeśli myślisz, że gdy zasłabnę to należy mi zrobić sztuczne oddychanie to zaczynam się bać słabnąć w twoim towarzystwie – rzucił jeszcze bratu z cieniem uśmiechu na twarzy, a następnie zniknął za zasłoną. Nie minęło dużo czasu, zanim zasłona ponownie się odsunęła w akompaniamencie głośnego i stanowczego, absolutnie nie, bo najstarszy Prewett zdetlcydowanie nie był fanem nowej stylizacji.