• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 … 16 Dalej »
[09.08.72, noc] Je vois la vie en rose

[09.08.72, noc] Je vois la vie en rose
Czarodziejska legenda
O! from what power hast thou this powerful might,
With insufficiency my heart to sway?
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Przed dwoma tysiącami lat niewielkie irlandzkie miasteczko Waterford spłynęło krwią okrutnego męża i bezdusznego ojca kobiety, która zbyt wiele wycierpiała z ich rąk. Upiorzyca gnana nienawiścią i pragnieniem zemsty, przez lata dotkliwie karała wiarołomnych kochanków i mężów, aż zasnęła w swym rodzinnym grobowcu. Mieszkańcy co roku w rocznicę jej zgonu kładą na ciężkiej marmurowej płycie krypty rytualny kamień, który ma zapewnić im bezpieczeństwo. Ze szczątkowych zapisków etnologów i lokalnych pieśni, można wywnioskować, że kobieta była użytkowniczką magii. Czy znajdzie się śmiałek, który zdecyduje się zdjąć kamień i pocałunkiem obudzić bladolicą śniącą o ustach czerwonych jak krew?

Dearg Dur
#6
06.09.2024, 11:54  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.09.2024, 12:07 przez Dearg Dur.)  
mów, mów do mnie jeszcze, tęskniłem za Twoim głosem, tęskniłem za każdym słowem, za skórą, za oddechem, za strachem, mów, a ja Cię uratuję miły, nie dam Cię skrzywdzić nikomu, jesteś tylko mój

Szept obijał się w głowie Jonathana, niepokojąco słodki, niepokojąco rozluźniający ciało, gdy część krzyczała w poszukiwaniu wyjścia z tej pułapki.

Muzyka grała radośnie, na nadgarstku nie było śladu, jakby nigdy nikt nie przerwał swoimi zębami tej jasnej materii, jakby nikt nigdy nie zawłaszczył dla siebie dróg życia, akwenów istnienia. Jakby nigdy ta rozmowa nie miała miejsca. Nie mogła mieć przecież, Jeźdźcy - jak sami kazali siebie nazywać - nigdy nie przybyli do Paryża, nigdy nie mogli współuczestniczyć w jego szczęściu. Nigdy nie chciał się z nimi dzielić swoim szczęściem. Nigdy?

– Mówiłam panie ambasadorze, że słyszałam, że jest pan bardzo smutny – odpowiedziała miękko kobieta, która z niewiadomych przyczyn patrzyła nań z takim współczuciem. –Słyszałam, że był pan bliskim przyjacielem hrabiego. Wszyscy są niebywale smutni od czasu, kiedy nas opuścił. Zechciałby mi pan opowiedzieć, jaki był? Może to choć trochę ulży w czasie żałoby?

Czerń, wszędzie czerń i nawet róże na ten czas były czarne, poustawiane z kryształowych wazonach na stołkach i szafkach, wypełniające sobą przestrzenie między ludźmi rozmawiającymi ściszonymi głosami. Taka strata unosiło się nad ich głowami, nasze spotkania nigdy już nie będą takie same wspominał kto inny. Zasmucone twarze, wygięte twarze, płaczące twarze. Muzyka od samego początku była smutna na bal, na blichtr, na lśniące cekiny. Pianino splatało się z tęskną melodią łkających skrzypiec, żałobnicy jak zahipnotyzowani szli na parkiet i zaczęli tańczyć krzywo, para za parą, ostatni taniec, ostatnie pożegnanie.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Dearg Dur (2057), Jonathan Selwyn (3254)




Wiadomości w tym wątku
[09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Jonathan Selwyn - 01.09.2024, 12:42
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Dearg Dur - 01.09.2024, 14:13
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Jonathan Selwyn - 03.09.2024, 13:06
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Dearg Dur - 04.09.2024, 10:15
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Jonathan Selwyn - 05.09.2024, 18:40
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Dearg Dur - 06.09.2024, 11:54
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Jonathan Selwyn - 07.09.2024, 12:48
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Dearg Dur - 07.09.2024, 13:15
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Jonathan Selwyn - 07.09.2024, 23:27
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Dearg Dur - 08.09.2024, 12:23
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Jonathan Selwyn - 12.09.2024, 01:50
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Dearg Dur - 16.09.2024, 14:23
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Jonathan Selwyn - 17.09.2024, 00:01
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Dearg Dur - 17.09.2024, 14:34
RE: [09.08.72, noc] Je vois la vie en rose - przez Jonathan Selwyn - 17.09.2024, 23:40

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa