15.01.2023, 19:17 ✶
To, że leżał z mordą w poduszce całkowicie psuło ten efekt, bo kiedy tak zaakcentował te TAJEMNICE, to Victoria po prostu zmrużyła te swoje brązowe oczy i się roześmiała. To był całkiem słodki śmiech, uroczy, może dlatego, że na co dzień wydawała się być taka poważna i właśnie sztywna.
– Jaka szkoda, pewnie wiedziałeś, że chętnie bym się do niego dobrała – i przestudiowałaby jego charakter pisma. Dopasowałaby go do jego osoby. Może nawet by się czegoś w tym doszukała? Podobno charakter pisma mówił wiele o samym człowieku – o jego osobowości, o tym, czy był pewny siebie, czy nie, czy był skrupulatny, czy roztrzepany i tak dalej. - Bo co, bo kolor ci nie będzie pasować do pościeli? A może właśnie tego ci potrzeba w życiu. Odrobiny różu – albo po prostu odrobiny koloru, skoro cały czas na czarno łaził. A tu taka poduszeczka, mięciutka, wygodna, wesoła – idealna na zły dzień i jeszcze gorszy humor. Nie musiał się do tego nawet przed nikim przyznawać! - Mmm… Nie wierzę, że mógłbyś ją tak potraktować. Już widzę, że jesteście ze sobą całkiem zżyci – cóż to za piękny związek wampira z różową poduszką. A co najlepsze – ona nie oceniała, poduszka w sensie. Całkowicie akceptowała. Tylko i ją trzeba było zaakceptować.
– Jaka szkoda, pewnie wiedziałeś, że chętnie bym się do niego dobrała – i przestudiowałaby jego charakter pisma. Dopasowałaby go do jego osoby. Może nawet by się czegoś w tym doszukała? Podobno charakter pisma mówił wiele o samym człowieku – o jego osobowości, o tym, czy był pewny siebie, czy nie, czy był skrupulatny, czy roztrzepany i tak dalej. - Bo co, bo kolor ci nie będzie pasować do pościeli? A może właśnie tego ci potrzeba w życiu. Odrobiny różu – albo po prostu odrobiny koloru, skoro cały czas na czarno łaził. A tu taka poduszeczka, mięciutka, wygodna, wesoła – idealna na zły dzień i jeszcze gorszy humor. Nie musiał się do tego nawet przed nikim przyznawać! - Mmm… Nie wierzę, że mógłbyś ją tak potraktować. Już widzę, że jesteście ze sobą całkiem zżyci – cóż to za piękny związek wampira z różową poduszką. A co najlepsze – ona nie oceniała, poduszka w sensie. Całkowicie akceptowała. Tylko i ją trzeba było zaakceptować.