06.09.2024, 23:40 ✶
– Nie mam pojęcia Jessie, ja też dostałam tylko skrawki informacji. – westchnęła, bo brak źródła, z którego mogłaby się dowiedzieć wszystkich szczegółów akcji na Lammas dawał się we znaki. – Chyba pobili się przed stoiskiem Mulciberów, ale ten cały Charles raczej nie brał w tym udziału. – to był najbardziej chaotyczny sabat, na jaki w życiu przyszła. Na szczęście ani jej ani braci nie było na Beltane, bo pewnie staliby się jednymi z wielu ofiar ataku śmierciożerców.
W reakcji na kolejne słowa chłopaka otworzyła szeroko usta i teatralnie zasłoniła je dłonią.
– Panie Kelly! Przed chwilą bardzo przejmował się pan moją cnotą, a teraz opowiada pan takie rzeczy w towarzystwie damy? – powiedziała tonem udającym zgorszenie. Kiedy byli tylko we dwoje cały czas opowiadali sobie jakieś sprośnie żarty. Zastanawiał się, czy by jeszcze się z nim nie podroczyć i nie zapytać, po co mu zdjęcie idola ssącego pałę, ale to chyba byłoby za dużo.
– Ta, wiem. – odparła. Nie obraziłaby się, gdyby Kelly skrytykował jej rodzinę (zwłaszcza ojca). Chłopak wiedział już o tym, że miała brata bękarta półkrwi. Wiedział też, że dla Electry status krwi nie miał znaczenia, bo kochała Icarusa tak samo jak Basila. Sama również słyszała już historię ślubu rodziców Jessiego; nie tylko od niego samego ale również od własnej matki. Elise Prewett była bowiem plotkarą i kiedy usłyszała od małej Electry z kim zadaje się jej córka w szkole, nie omieszkała opowiedzieć jej o tym skandalu. Dziewczyna uważała jednak, że ta historia była bardzo romantyczna. Miłość, dla której jest się gotowym zostawić wszystko, nie zdarzała się przecież tak często. Takiego uczucia na pewno nie było między jej własnymi rodzicami. – No cóż, zobaczymy. Jeśli faktycznie uda mi się spotkać z Charlesem, to dowiem się wszystkich szczegółów i ci opowiem. Włącznie z tym, skąd brał formę. – bo tego chyba wszyscy byli ciekawi.
Zaaferowana rozmową, dopiero teraz zorientowała się, że Cerber wybiegł zdecydowanie za daleko. Jedną ręką pociągnęła więc za smycz, a drugą złapała kolegę za ramię.
– Dobrze wiem, co może cię przekonać słońce. – oczywiście, wyczuła żartobliwy ton w głosie Kelly'ego. Ale znała chłopaka już na tyle długo, że mogła wyczuć w jego wypowiedzi coś więcej. Zresztą, nawet jeśli Jessie nie wiedział o ostatniej dziewczynie Electry, to przez ostatni rok opowiadała mu jak parę razy przelizała się z innymi dziewczynami.
W reakcji na kolejne słowa chłopaka otworzyła szeroko usta i teatralnie zasłoniła je dłonią.
– Panie Kelly! Przed chwilą bardzo przejmował się pan moją cnotą, a teraz opowiada pan takie rzeczy w towarzystwie damy? – powiedziała tonem udającym zgorszenie. Kiedy byli tylko we dwoje cały czas opowiadali sobie jakieś sprośnie żarty. Zastanawiał się, czy by jeszcze się z nim nie podroczyć i nie zapytać, po co mu zdjęcie idola ssącego pałę, ale to chyba byłoby za dużo.
– Ta, wiem. – odparła. Nie obraziłaby się, gdyby Kelly skrytykował jej rodzinę (zwłaszcza ojca). Chłopak wiedział już o tym, że miała brata bękarta półkrwi. Wiedział też, że dla Electry status krwi nie miał znaczenia, bo kochała Icarusa tak samo jak Basila. Sama również słyszała już historię ślubu rodziców Jessiego; nie tylko od niego samego ale również od własnej matki. Elise Prewett była bowiem plotkarą i kiedy usłyszała od małej Electry z kim zadaje się jej córka w szkole, nie omieszkała opowiedzieć jej o tym skandalu. Dziewczyna uważała jednak, że ta historia była bardzo romantyczna. Miłość, dla której jest się gotowym zostawić wszystko, nie zdarzała się przecież tak często. Takiego uczucia na pewno nie było między jej własnymi rodzicami. – No cóż, zobaczymy. Jeśli faktycznie uda mi się spotkać z Charlesem, to dowiem się wszystkich szczegółów i ci opowiem. Włącznie z tym, skąd brał formę. – bo tego chyba wszyscy byli ciekawi.
Zaaferowana rozmową, dopiero teraz zorientowała się, że Cerber wybiegł zdecydowanie za daleko. Jedną ręką pociągnęła więc za smycz, a drugą złapała kolegę za ramię.
– Dobrze wiem, co może cię przekonać słońce. – oczywiście, wyczuła żartobliwy ton w głosie Kelly'ego. Ale znała chłopaka już na tyle długo, że mogła wyczuć w jego wypowiedzi coś więcej. Zresztą, nawet jeśli Jessie nie wiedział o ostatniej dziewczynie Electry, to przez ostatni rok opowiadała mu jak parę razy przelizała się z innymi dziewczynami.