• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[15.07.1972] Couldn't help myself

[15.07.1972] Couldn't help myself
entropy
What if I fall into the abyss?
What if I swing only just to miss?
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Egzorcystka, medium, wróżbitka
Jest w niej pewna nerwowość, którą widać tak samo w gestach jak i odległym spojrzeniu zielonych oczu, pod którymi rozsiane zostały konstelacje piegów. Blond włosy ma zawsze ścięte przed ramiona. Jej drobną, niewielką (160cm) sylwetkę otacza zwykle ciężki zapach kadzideł, który wydaje się wżerać w każdy skrawek jej ciała i noszonych przez nią materiałów, ale kiedy komuś dane jest znaleźć się dostatecznie blisko, spod spodu przebija się pewna o wiele lżejsza nuta, przywodząca na myśl letnią noc, podczas której z łatwością można policzyć na niebie wszystkie gwiazdy.

Ambrosia McKinnon
#6
07.09.2024, 04:52  ✶  
- Może go jakoś nazwiemy? Może Boblin? Albo Głębin, bo wiesz... Głębina - rzuciła blondynka niby to niezobowiązująco, ale było widać po jej twarzy jak zadowolona była z samego wrażenia, jakie wywarła obecność goblina, którego nikt się nie spodziewał. - Wiesz co ja nie do końca jestem pewna, czy to się tak da. W sensie... czy go nie trzeba jakoś zaprogramować? To się jakieś runy klepie czy może trzeba to jakoś nagrać? Bo najlepsze co mogę zrobić to wepchnąć w to może jakiegoś ducha, ale też ciężko bo trzeba by go jakoś usiedzieć w tym goblinie - pokręciła głowa odrobinę zrezygnowana, bo w sumie nie przemyślała tego, a pomysł Maeve był jeszcze lepszy od jej własnego.

- Nna ohyel skurysynoo - wymruczał goblin.

- CO! - McKinnon uniosła ręce do góry, kiedy rzeźba się odezwała. Czy to w sumie wciąż się kategoryzowało jako rzeźba? Kot zafuczał gdzieś z rogu pokoju, najwyraźniej również wzięty z zaskoczenia. Jeśli Maeve myślała że bóbr na Nokturnie cieszył to teraz powinna się chyba poczuć, jakby właśnie gwiazda do niej przyszła, bo Ambrosia nie mogła się posiąść z radości, która zaraz się zmieniła w lekką panikę, bo to był chyba handel żywym towarem, a ona się nie na takie rzeczy pisała. - Maeve! CZY TY TO SŁYSZYSZ? On mówi. On coś powiedział. Sprzedali mi żywego goblina, który nie może się ruszać!! - potrząsnęła rozemocjonowana rękoma, a potem dopadła do goblina i potrząsnęła nim. A przynajmniej spróbowała bo był cholernie ciężki. - Jest do ciebie jakaś instrukcja? - zagaiła, niby to po przyjacielsku, ale gdzieś tam pod spodem kryła się jawna desperacja. Kulfon Lorraine nagle nie miał najmniejszego znaczenia, bo powiedzmy sobie szczerze, no nie zamawiała tego u najwyższej klasy rzemieślników i mogła się spodziewać tego typu obrotu spraw. Goblina jednak... goblina nikt się nie spodziewał.


she was a gentle
sort of horror
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambrosia McKinnon (1660), Maeve Chang (1345), Pan Losu (42)




Wiadomości w tym wątku
[15.07.1972] Couldn't help myself - przez Ambrosia McKinnon - 01.04.2024, 01:23
RE: [15.07.1972] Couldn't help myself - przez Pan Losu - 01.04.2024, 01:23
RE: [15.07.1972] Couldn't help myself - przez Maeve Chang - 02.04.2024, 22:00
RE: [15.07.1972] Couldn't help myself - przez Ambrosia McKinnon - 02.04.2024, 23:58
RE: [15.07.1972] Couldn't help myself - przez Maeve Chang - 05.06.2024, 00:26
RE: [15.07.1972] Couldn't help myself - przez Ambrosia McKinnon - 07.09.2024, 04:52
RE: [15.07.1972] Couldn't help myself - przez Maeve Chang - 26.09.2024, 22:49
RE: [15.07.1972] Couldn't help myself - przez Ambrosia McKinnon - 21.01.2025, 03:36

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa