07.09.2024, 15:59 ✶
Uśmiechnęła się pod workiem. Ta druga klacz też miała niezły charakterek!
— Założę się, że ten jeździec sobie na to zasłużył! Zresztą masz rację, żadna szmata nie może powstrzymać takich klaczy jak my.
Starała się celować łbem tak, jak poinstruowała ją towarzyszka, co nie było proste. Normalnie nie była tak uległa, ale z jakiegoś powodu czuła, że mogłaby się przyzwyczaić do wykonywania poleceń innej klaczy. Gdy wreszcie zsunięto jej worek, a oczy przyzwyczaiły się do panującego w powozie półmroku, mogła przyjrzeć się twarzy drugiej klaczy. Na Matkę Koni, wyglądała, jakby mogła być jej odbiciem w kałuży! Prawie zarżała gardłowo z wrażenia.
— Zdecydowanie lepiej kochana. — odniosła wrażenie, że łączyła ją z towarzyszką jakaś głębsza więź. — Może, byłoby fajnie móc pogalopować sobie po jakimś innym terenie niż równina. Słyszałaś o górach? Podobno są to najwyższe pagórki na świecie! — w jej tonie czuć było ekscytację. — Oby w tym końskim spa codziennie na śniadanie były kostki cukru...
W tym momencie, metolowy powóz nagle zatrzymał się z trzaskiem. Siła odśrodkowa sprawiła, że rzuciło ją na ścianę. Musiała mocniej stanąć kopytami na podłożu, żeby nie zgnieść drugiej klaczy swoim dużym zadem. Z zewnątrz dało się słyszeć głosy ludzi, którzy coś wykrzykiwali. Czyżby już dotarły do spa?
— Założę się, że ten jeździec sobie na to zasłużył! Zresztą masz rację, żadna szmata nie może powstrzymać takich klaczy jak my.
Starała się celować łbem tak, jak poinstruowała ją towarzyszka, co nie było proste. Normalnie nie była tak uległa, ale z jakiegoś powodu czuła, że mogłaby się przyzwyczaić do wykonywania poleceń innej klaczy. Gdy wreszcie zsunięto jej worek, a oczy przyzwyczaiły się do panującego w powozie półmroku, mogła przyjrzeć się twarzy drugiej klaczy. Na Matkę Koni, wyglądała, jakby mogła być jej odbiciem w kałuży! Prawie zarżała gardłowo z wrażenia.
— Zdecydowanie lepiej kochana. — odniosła wrażenie, że łączyła ją z towarzyszką jakaś głębsza więź. — Może, byłoby fajnie móc pogalopować sobie po jakimś innym terenie niż równina. Słyszałaś o górach? Podobno są to najwyższe pagórki na świecie! — w jej tonie czuć było ekscytację. — Oby w tym końskim spa codziennie na śniadanie były kostki cukru...
W tym momencie, metolowy powóz nagle zatrzymał się z trzaskiem. Siła odśrodkowa sprawiła, że rzuciło ją na ścianę. Musiała mocniej stanąć kopytami na podłożu, żeby nie zgnieść drugiej klaczy swoim dużym zadem. Z zewnątrz dało się słyszeć głosy ludzi, którzy coś wykrzykiwali. Czyżby już dotarły do spa?