07.09.2024, 19:26 ✶
Nic nie było w stanie obudzić Samuela, spał mocno snem sprawiedliwego, chociaż zapewne bardzo nieszczęśliwego osobnika. Czuwała przy nim kilka godzin, ale być może było warto, gdy dostrzegła pierwsze oznaki, że powoli świadomość wraca do niego.
Ból.
Potworna potrzeba picia.
Zamglony obraz i szarpanie całego ciała, które bardzo nie lubi, gdy je się truje.
Może alkohol byłby lepszym rozwiązaniem?
Miał mgliste pojęcie gdzie jest. Mrużył oczy i poruszał ręką dziwiąc się, że podłoga nie jest miękka. Odetchnął. Przewrócił się na plecy i rozciągnął na całą długość nieco zbyt krótkiego łóżka. Odetchnął raz jeszcze, dużo głębiej i zdał sobie sprawę, że jest w jej łóżku, że otacza go jej woń. Skrzywił się nieco, ściągnął brwi w zranieniu, które wciąż pozostawało świeże. Trochę bał się otworzyć oczy, więc obrócił się znów na bok, mimowolnie pociagając kilkukrotnie nosem w poszukiwaniu źródła słodkiej woni. W końcu wysunął rękę i nie trafił na jej ciało, tam gdzie spodziewał się je poczuć. W końcu Nora nie leżała z nim, ale siedziała obok...
Ból.
Potworna potrzeba picia.
Zamglony obraz i szarpanie całego ciała, które bardzo nie lubi, gdy je się truje.
Może alkohol byłby lepszym rozwiązaniem?
Miał mgliste pojęcie gdzie jest. Mrużył oczy i poruszał ręką dziwiąc się, że podłoga nie jest miękka. Odetchnął. Przewrócił się na plecy i rozciągnął na całą długość nieco zbyt krótkiego łóżka. Odetchnął raz jeszcze, dużo głębiej i zdał sobie sprawę, że jest w jej łóżku, że otacza go jej woń. Skrzywił się nieco, ściągnął brwi w zranieniu, które wciąż pozostawało świeże. Trochę bał się otworzyć oczy, więc obrócił się znów na bok, mimowolnie pociagając kilkukrotnie nosem w poszukiwaniu źródła słodkiej woni. W końcu wysunął rękę i nie trafił na jej ciało, tam gdzie spodziewał się je poczuć. W końcu Nora nie leżała z nim, ale siedziała obok...