Sytuacja nie wyglądała zbyt ciekawie. Nie dość, że z jednej strony miał śmierciożerców po obu stronach, to jeszcze przed nimi pojawił się właściciel tego domu, traktujący ich wszystkich razem za jedną grupę. Do kogo teraz celować? Niebezpiecznie robiło się w otoczeniu czegoś, co powodowało silne wybuchy. Substancja w pojemnikach. Kobieta postanowiła wykorzystać sytuację i zwiać z produktami, po jakie najwyraźniej przyszli. Na linii ognia Richard pozostawał z dwoma osobnikami, kompletnie mu nieznanymi. Po czyjej stronie się opowiedzieć? Najlepiej po żadnej. Zwłaszcza, że właśnie został wzięty także za śmeirciożercę. Czy nie było widać, że nie posiadał tego charakterystycznego stroju? Jest funkcjonariuszem prawa i powinien reagować odpowiednio do swojego stanowiska. Nawet, jeżeli to nie ten kraj reprezentował, nie to Ministerstwo. Z drugiej strony, nie musiał zdradzać kim jest. Nie poprawiłoby to wcale jego reputacji.
"Szlag by to..." – przeklął w myślach, po czym teleportował się w pobliże obecności kobiety. Zostawił śmierciożercę z czarodziejem od eliksirów. Którzy skupieni byli na własnej wymianie zaklęć. Działał dość szybko i zdecydowanie. Wziął od niej jedną z butelek z substancją wybuchającą i rzucił pod nogi czarodzieja od tutejszych wytworów wybuchających. Jeżeli wystarczyło tylko rzucić i substancja dokonała swojego samoistnego wybuchu, powinna odrzucić całą trójkę pod ściany, a jego twórcę zabić, jeżeli nie zdążył uciec. W ostatniej chwili Richard by stworzył tarczę ochronną dla siebie i śmierciożerczyni. Mieć nadzieję, że wybuch nie naruszy pozostałych materiałów wybuchowym tego miejsca, inaczej byłby dosłowny koniec z nimi.
[22.12.70] Annie i Richard | Pierwsze ataki śmierciożerców
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.
08.09.2024, 13:52 ✶
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności:
Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów
Annaleigh Dolohov (1733), Richard Mulciber (1513)