08.09.2024, 15:22 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.09.2024, 14:20 przez Electra Prewett.)
— Duży zad nie jest wcale taki zły siostro. — nie obchodziło jej to, co myślały sobie inne konie, ona kochała swoje ciało takie jakie jest! — No widzisz... na pewno znajdzie się jakaś klacz, która to doceni. — w jej oku również pojawił się błysk. Większość klaczy marzyła o tym, by zostać wybraną przez jakiegoś silnego ogiera. Rzadko kiedy spotykało się samice preferujące towarzystwo innych samic...
Niestety, nie było jej teraz dane pogłębiać znajomość z towarzyszką, bo najwyraźniej dotarły już do celu tej wycieczki.
— Powinni przygotować ze dwa worki łakoci, żeby wynagrodzić nam te warunki jazdy. — prychnęła. Próbowała nasłuchiwać, co mówią ludzie na zewnątrz, ale głosów było tyle, że nie dało się niczego wyłapać. Komentarz o jej zasobach energii bardzo ją rozbawił, chociaż musiała przyznać, że był zgodny z prawdą.
— Przynajmniej wiedzą, z kim zadarli. — odpowiedziała koleżance.
Drzwi wagonu otwarły się ze skrzypieniem, wpuszczając do środka promienie słońca. Wzrok obu klaczy nie zdążył się jeszcze przyzwyczaić do światła, zanim ludzie nie zaczęli łapać je za uzdy i wyciągać z wagonu siłą. O nie, ona nie da tak sobą pomiatać! Zarżała i próbowała się im wyrwać, ale chyba z pięciu chłopów się na nią rzuciło.
— Kurwa! Ogarnijcie w końcu te klacze!
Niestety, nie było jej teraz dane pogłębiać znajomość z towarzyszką, bo najwyraźniej dotarły już do celu tej wycieczki.
— Powinni przygotować ze dwa worki łakoci, żeby wynagrodzić nam te warunki jazdy. — prychnęła. Próbowała nasłuchiwać, co mówią ludzie na zewnątrz, ale głosów było tyle, że nie dało się niczego wyłapać. Komentarz o jej zasobach energii bardzo ją rozbawił, chociaż musiała przyznać, że był zgodny z prawdą.
— Przynajmniej wiedzą, z kim zadarli. — odpowiedziała koleżance.
Drzwi wagonu otwarły się ze skrzypieniem, wpuszczając do środka promienie słońca. Wzrok obu klaczy nie zdążył się jeszcze przyzwyczaić do światła, zanim ludzie nie zaczęli łapać je za uzdy i wyciągać z wagonu siłą. O nie, ona nie da tak sobą pomiatać! Zarżała i próbowała się im wyrwać, ale chyba z pięciu chłopów się na nią rzuciło.
— Kurwa! Ogarnijcie w końcu te klacze!