-Zacząłem zabierać go na dłuższe spacery i rusza się o wiele więcej, niż do tej pory, więc może uniknę takich strat. Na szczęście moja mama nie haftuje.
To była jedna z wielu rzeczy, które różniły Jessiego od jego bliźniaczki. Podczas gdy Jasper preferował naukę przez praktykę, a teoria wchodziła mu do głowy z odczuwalnym trudem, Rita wchłaniała wiedzę, jak gąbka wodę. A przy tym, jak słusznie zauważyła Electra, była bardzo pracowita. Z całą pewnością znajdą lub nawet już znaleźli się ludzie, którzy twierdzili, że jego bliźniaczka tak dobrze radzi sobie w pracy, a może nawet przejmie jakieś o wiele ważniejsze stanowisko, tylko dzięki swoim sławnym, wpływowym wujkom, ale prawda była taka, że Rita była po prostu zdolna. Wiedziała, co musi robić i robiła to najlepiej, jak potrafiła. I byłaby w stanie przegadać każdego, kto ośmieliłby się powiedzieć, że nie zasługiwała na to, co ma i być może w przyszłości dostanie.
-Przestało być zabawnie, kiedy pojawił się bogin - przyznał już z mniejszym entuzjazmem.
Wciąż było mu głupio, gdy wracał wspomnieniami do tamtego poranka, że w tamtym momencie nie był w stanie wycelować różdżką i użyć zaklęcia, które przecież doskonale znał. Z boginem uporał się Anthony.
-Was wszystkich dopada ta klątwa - pokręcił głową i szturchnął Electrę lekko łokciem. -Jak kiedyś będziesz z nim rozmawiać, chyba nie wspominaj o tej przypadłości. On nadal wykłóca się z moją mamą o to, które z nich jest na pierwszym, a które na drugim miejscu. Obawiam się, że mogłabyś ich nie przegadać.
Jeszcze tego brakowało, by jego bliscy podłamali pewność siebie Electry.
Jak się z tym czuł? To było dobre pytanie.
-Hm... - zastanowił się. -Nie wiem, tak po prawdzie. Nie powiedziała tego wprost, ale zasugerowała, że może wolałbym zatańczyć z którymś z chłopaków i że jeśli tak, to może nie publicznie, ale mam jej wsparcie. Jakby... Nigdy jej nie opowiadałem o żadnej dziewczynie, z którą się spotykałem i myślę, że tylko dlatego tak pomyślała, ale też nigdy nie mówiłem jej, że podobał mi się którykolwiek z chłopaków. A ty skąd wiedziałaś, że pociągają cię dziewczyny?
W tym momencie Jessie zaczął trochę żałować, że nie znał tak dobrze braci Electry, bo mógłby sobie ich wyobrazić w tych hipisowskich koszulach.
-No tak... Ty wciskasz swoich braci w hipisowskie koszule, a wciskam moją mamę w sukienkę z worka - zaśmiał się. -Faktycznie, plan ambitny. Macie już jakąś kandydatkę na oku?