08.09.2024, 22:19 ✶
List napisany był na kartce z mugolskiego zeszytu. Był lakoniczny, choć od słów dało się wyczuć silne emocje.
Cami,
Wiem, że jest Ci ciężko. Te słowa brzmią niesamowicie idiotycznie, po tym, co napisałeś. Chciałbym odpisac Ci taką samą ilością zdań składających się w pozytywne wspomnienia, ale nie umiem. Czuje się pusty i jest mi z tym, aktualnie najlepiej. Inaczej zaczynam zapominać jak się oddychało. Nie chcę narzekać, zawsze mógłbym też, na przykład, być martwy, nie? Niezbyt śmieszny żart. W ogóle nie powinienem był tego pisać, przepraszam.
Jest w porządku, dużo czytam, pogrążam się w innych światach, aby zapomnieć o tym, w którym muszę żyć. Nie jestem teraz dobrym towarzystwem, tylko się nabawisz niemiłych myśli czytając ten list, ale to jest problemem - nie mam ostatnio innych w głowie. Wolałbym siedzieć tam z tobą. Nie pij za nas dwóch, to niezdrowe. Sam na sobie zabiegu nie przeprowadzisz jak przesadzisz i kto będzie ze mną zjadał kebaby maxi na pół jak wypali mi mordę od sosu chili.
Niedługo się zobaczymy, obiecuję.
Jules
odpowiedź na wiadomość
I won't deny I've got in my mind now all the things we'd do
So I'll try to talk refined for fear that you find out how I'm imaginin' you
So I'll try to talk refined for fear that you find out how I'm imaginin' you