09.09.2024, 14:05 ✶
Enzo chciał wierzyć, że Willy zajmie się mandragorą, tak jak polecił mu Jonathan. Inspektorzy nie mieli czasu na dalsze użeranie się z potworem, gdy musieli pomoc innemu: swojej koleżance.
Enzo w ostatniej chwili powstrzymał się, by nie dopaść do Tahiry i nie wziąć jej w ramiona, gdy zobaczył ją na ziemi. Jego odruch nie był bynajmniej podyktowany troską o cześć specjalistki, która mogła nie życzyć sobie dotykania, a zupełnie mugolską mądrością.
- Stać! - Zawołał w razie, gdyby obecni czarodzieje chcieli podnieść Tahirę z ziemi. - Nie możemy jej ruszyć! Panie Selwyn, potrzebujemy magomedyka! Tahirko, moje słońce kochane... Nie ruszaj się. - Poprosił gorąco, lecz dławił się własnym głosem. To nie były przelewki!
Upewniwszy się, że jasno dał do zrozumienia, iż Tahira powinna leżeć, Enzo klęknął przy niej.
- Wszystko będzie w porządku, królewno. Mung zaraz przyjdzie do ciebie. Panie Selwyn, szybko!!
Enzo w ostatniej chwili powstrzymał się, by nie dopaść do Tahiry i nie wziąć jej w ramiona, gdy zobaczył ją na ziemi. Jego odruch nie był bynajmniej podyktowany troską o cześć specjalistki, która mogła nie życzyć sobie dotykania, a zupełnie mugolską mądrością.
- Stać! - Zawołał w razie, gdyby obecni czarodzieje chcieli podnieść Tahirę z ziemi. - Nie możemy jej ruszyć! Panie Selwyn, potrzebujemy magomedyka! Tahirko, moje słońce kochane... Nie ruszaj się. - Poprosił gorąco, lecz dławił się własnym głosem. To nie były przelewki!
Upewniwszy się, że jasno dał do zrozumienia, iż Tahira powinna leżeć, Enzo klęknął przy niej.
- Wszystko będzie w porządku, królewno. Mung zaraz przyjdzie do ciebie. Panie Selwyn, szybko!!