• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 9 Dalej »
[31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria

[31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#26
09.09.2024, 20:45  ✶  

Ludzie zabijali zwierzęta na mięso, te wszystkie pyszne potrawy pochodziły przecież od żywych stworzeń, które uśmiercono. A wampir? Nie musiał zabijać, żeby się pożywić, potrzebował tylko trochę tej krwi. Owszem, to osłabiało człowieka, pewnie bolało… Ale nie powodowało śmierci. Przecież, gdy wampir zabijał w ten sposób kogoś, to tworzył nowego… A jakoś wcale tak dużo wampirów po ulicach nie chodziło? To było tylko demonizowanie – tak uważała. Victoria patrzyła na to jako całkowitą normalność. Jasne, w pierwszej chwili też się bała, ale to był irracjonalny strach i szybko się o tym przekonała, a kiedy logika wzięła górę, to i cały strach prysł doszczętnie. Co prawda nie nazwałaby Sauriela owieczką i z pewnością był niebezpieczny… ale nie dla niej, tak?

– Nie pozwoliłabym zrobić sobie krzywdy – przecież ją znał… i były granice, których nie pozwoliłaby nikomu przekroczyć, w myśl wzajemnego szacunku, który był pewną świętością. – Nie wiem co na to powie, ale porozmawiam z nim – czy to była obietnica? Tylko połowiczna: że poruszy temat. Ale nie mogła obiecać, że Sauriel będzie chciał się bawić w wampirzą niańkę czy przewodnika. – Bo jest pogubiony. I jednocześnie bardzo zdeterminowany – na jego miejscu pewnie byłaby dokładnie taka sama.

Uśmiechnęła się do Laurenta – ona i romantyzm, ha… Może musiała to dopiero w sobie odkryć? Przecież do tej pory wzbraniała się przed takimi uczuciami, nie były dla niej, by w najmniej spodziewanym momencie… pęknąć. Pokochać osobę, która pozornie zupełnie do niej nie pasowała. Lecz pozory lubiły mylić.

Delikatnie przejechała dłonią po plecach Laurenta, chcąc mu dodać otuchy i by nie zapomniał, że jest tu przy nim, niezależnie od tego, co się działo. Może i były to stare dzieje, ale musiały siedzieć w psychice blondyna – i nic dziwnego, bo kto chciałby być rzeczą? A taka rola trochę do tego się sprowadzała, do bycia bezwładnym przedmiotem na usługach innych ludzi, a Nokturn… dla księżniczek takich jak Laurent, to nie było przyjemne miejsce.

– Aurorem jestem tylko w godzinach pracy, kochanie – a poza tym doskonale wiedziała, że jeśli cokolwiek ma jej pomóc, to musi sięgnąć po nielegalne środki, a o nie najprościej było… w mrokach i cieniach. W końcu to nekromancja miała być kluczem, nie spirytyści. Nekromanci. Szukała pomocy nawet na innym kontynencie i za dwa tygodnie miała się udać w podróż z nadzieją, ze dowie się więcej, bo istniała szansa, że tam będą mieli lepszą wiedzę, skoro i dostęp do niej jest lepszy niż w Wielkiej Brytanii… Ale myśli Victorii coraz częściej zjeżdżały na Nokturn. Na ten nieznany sklep, który szukała (chociaż teraz podejrzewała, że mogło chodzić o rodzinę Borgin), na czerwone kamienie, które babcia wtłaczała w biżuterię… – Tak długo to już trwa? – przebiegło jej przez myśl, że być może miała ogromne szczęście, że skoro tak było, to nie zaraził się niczym i nie przekazał tego dalej… a ona nie miała przecież o niczym świadomości. Znaczy wiedziała, że prócz niej jeszcze się z kimś spotyka, ale przecież nie mieli wtedy siebie na wyłączność, jednak nie spodziewała się, jak wielka była skala. – To chyba tym bardziej wchodzenie do tej samej toksycznej rzeki to chyba niezbyt dobry pomysł – szepnęła, pijąc rzecz jasna do tego, co wyprawiał w związku z tym całym architektem. Bo z każdym słowem brzmiało to coraz gorzej, jak wykorzystanie – i jakby Laurent nie zdawał sobie z tego sprawy.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (10725), Victoria Lestrange (11581)




Wiadomości w tym wątku
[31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 24.08.2024, 23:13
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 25.08.2024, 10:30
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 25.08.2024, 14:18
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 25.08.2024, 23:57
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 27.08.2024, 10:33
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 27.08.2024, 19:56
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 28.08.2024, 20:12
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 29.08.2024, 19:28
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 31.08.2024, 20:46
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 01.09.2024, 16:49
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 02.09.2024, 18:44
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 02.09.2024, 22:25
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 03.09.2024, 20:36
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 04.09.2024, 00:05
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 04.09.2024, 17:21
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 04.09.2024, 21:01
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 06.09.2024, 13:44
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 07.09.2024, 00:32
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 07.09.2024, 18:13
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 07.09.2024, 22:19
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 07.09.2024, 22:58
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 08.09.2024, 16:22
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 08.09.2024, 17:10
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 08.09.2024, 22:58
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 09.09.2024, 13:57
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 09.09.2024, 20:45
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 09.09.2024, 22:17
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 10.09.2024, 00:27
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 10.09.2024, 19:23
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 11.09.2024, 18:55
RE: [31.07.1972] I wish I was the moon | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 11.09.2024, 23:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa