09.09.2024, 22:25 ✶
Do listu dołączony był niewielki pakunek we wzorki ze połyskującą tęczą (kolory mieniły się, gdy wystawiło się papier na działanie promieni słonecznych).
2 Sierpnia 1972
Podniebna księżniczko (chociaż już bardziej królowo), Poranna gwiazdo zaranna,
Wszystkiego najlepszego z okazji starzenia się! Mam nadzieję, że ten dzień jest dla Ciebie przyjemny i pełen przyjemnych aktywności. Ostatnio los chciał, że widzieliśmy się rzadziej, ale to wcale nie znaczy, że mielibyśmy się od siebie oddalać, prawda?? Prawda??? Nie no, tak na serio - ten list i dzień jest całkowicie o Tobie. Życzę Ci jak najwięcej pogodnych dni, aby latanie na miotle było przyjemne, gdy wiatr czesze ci włosy, a słońce nakrapia kolejnymi piegami; aby wyciąganie drzazg z rak po zaciskaniu miotły było łatwe i szybkie.
Myślałem o Twoich urodzinach już jakiś czas, a przede wszystkim, o tym cóż mógłbym Ci sprezentować. Aktualnie mój budżet nie jest pokaźny, a Ty wydajesz się wszystko mieć - wspaniałego (przystojnego i uroczego) narzeczonego, wspierających rodziców, karierę (i mniej przyjemnych paparazzi, ale o tym nie rozmawiamy). Ale przecież pieniądze nie są najważniejsze, nie? Dlatego postanowiłem postawić na praktykę i odrobinę melancholii. Skomponowałem razem wszystkie zdjęcia jakie mieliśmy z ostatnich paru lat - nie pytaj jakim cudem do nich dotarłem - i skomponowałem album. Jesteśmy tam we trojke, ja ty i Cameron (ale na niektórych zdjęciach jesteś tylko ty, albo tylko ty ze mną, albo tylko z Cameronem, jest też zdjęcie kebaba, nie ma gęsi, niestety, ale może to lepiej). Druga część prezentu to kaseta, ale nie taka zwyczajna! Pozwoliłem sobie na nią nagrać ostatnie hity Davida Bowiego. Kaseta jest zaczarowana, jej klisza ma się nigdy nie skończyć - jak dobrze zadziała to zaklęcie, nie jestem pewien, ale mam nadzieje, że trochę Ci posłuży.
Musimy się spotkać i opić kolejny rok, najlepiej skupiając się na pozytywnych wspomnieniach. Tych negatywnych emocji w ostatnich miesiącach mieliśmy wszyscy za dużo (dlatego teraz trzeba nadrabiać).
Jeszcze raz wszystkiego najlepszego!!
Przyjaciel marrnotrawny Jules
I won't deny I've got in my mind now all the things we'd do
So I'll try to talk refined for fear that you find out how I'm imaginin' you
So I'll try to talk refined for fear that you find out how I'm imaginin' you