• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 … 11 Dalej »
[12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus

[12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#17
09.09.2024, 22:41  ✶  
Słowa Rodolphusa były słodkie i kuszące z zewnątrz. Niosły za sobą obietnicę lepszej przyszłości, chęć pomocy i zapewniały, że będzie dobrze i że wszystko się ułoży. Problem w tym, że te słowa były także trucizną. Sączoną powoli do ucha, która przenikała przez cały kanalik słuchowy i trafiała do mózgu, zasiewając kolejne ziarna niepewności i trując powoli zdolność logicznego, samodzielnego myślenia. Chociaż czy tak na pewno było? Przecież Rodolphus zachęcał Charlesa do podjęcia konkretnych, stanowczych kroków, które sprawią, że chłopak się usamodzielni. Odzyska szacunek i być może zyska bogactwo. Przecież wyszedłby na tym lepiej niż dobrze. Faktycznie był jak glina, która sama miękła i dawała się formować pod palcami. Mógł nadać mu taki kształt, jaki chciał. Mógł wyszeptać mu kolejne słowa do ucha, mógł go nakierować na jedyną słuszną drogę - przecież Charles miał już solidne podwaliny, jeżeli chodzi o poglądy. Doskonale jednak zdawał sobie sprawę z tego, że przynajmniej w części słów młodego Mulcibera tkwiło ziarno prawdy. Nie był jeszcze gotowy, by otworzyć przed nim te drzwi, lecz nie wątpił, że kiedyś przyjdzie na to czas.

Mógł go przecież odepchnąć. Zmarszczyć brwi w grymasie niezadowolenia, niemalże wytrzeźwieć od razu i popchnąć go tak, by dać do zrozumienia, że przekracza granice, których nie należało przekraczać. Wstać i wyjść nawet bez słowa, skoro te nie chciały opuszczać ust. A jednak z jakiegoś powodu chwycił materiał koszuli i zacisnął na nim mocno palce, jakby w pierwszym odruchu chciał go przyciągnąć do siebie. To jednak nie było wystarczające do tego, by Lestrange podjął kolejny krok. To nie, ale lekkie nachylenie się w jego stronę, zwilżenie językiem warg - już tak. Coś błysnęło w szarych oczach Rodolphusa, coś trudnego do zidentyfikowania. Być może gdyby w tej chwili nie przymknął oczu, to Charles dostrzegłby błysk satysfakcji, który przebijał się przez lekko rozmazany wzrok. Nie był na tyle pijany, by to była kwestia alkoholu. Czuł jednak, jak krew zaczyna płynąć szybciej, a oddech staje się płytszy. Charles pachniał odrobinę jak jego amortencja. Nie całkowicie, lecz na tyle mocno, by w ogóle rozważył podjęcie takiego a nie innego kroku. Przyjemne mrowienie rozlewało się po całym jego ciele gdy ostrożnie, powoli pokonał te dzielące ich centymetry, odrobinę przechylając głowę. Pierwsze pocałunki między ludźmi miały to do siebie, że były wyjątkowe. Niosły ze sobą zupełnie inny ładunek emocjonalny, niż te następne. Te pierwsze razy były magiczne - magiczne i nie do podrobienia. Zawsze wtedy gdzieś z tyłu czaiła się myśl, że to wszystko może się zaraz skończyć, że to co się robi nie jest dobrym pomysłem. Że to wszystko jest jak bańka mydlana, która za chwilę pęknie. Jednocześnie te pierwsze momenty były przepiękne i wyjątkowe. Tak jak ten, w którym Rodolphus delikatnie przycisnął swoje usta do ust Charlesa. On nie należał do delikatnych osób: wydawał się raczej chłodny i zdystansowany. A jednak jego pocałunek był niezwykle wręcz czuły. Delikatny, a jednak na tyle mocny, by nie było żadnych wątpliwości, że tego właśnie chciał. A raczej: że jego chciał. Jednocześnie niósł za sobą obietnicę. Obietnicę, że ktoś się Charlesem zajmie, da mu teraz tyle uwagi, ile chce i potrzebuje. Wolna dłoń Rodolphusa przeniosła się na bok szyi mężczyzny. Charles miał zadziwiająco gładką skórę, przyjemną w dotyku. Jego reakcje również były rozkosznie niewinne i piękne. Jakby sam zapraszał do tego, by zacząć go lekko gładzić, by wpleść palce w jego miękkie włosy i pogłębić pocałunek.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Charles Mulciber (4387), Rodolphus Lestrange (7064)




Wiadomości w tym wątku
[12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 27.08.2024, 22:48
RE: [12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Charles Mulciber - 28.08.2024, 18:56
RE: [12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 28.08.2024, 20:58
RE: [12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Charles Mulciber - 28.08.2024, 21:24
RE: [12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 28.08.2024, 22:58
RE: [12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Charles Mulciber - 29.08.2024, 13:45
RE: [12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 31.08.2024, 22:24
RE: [12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Charles Mulciber - 02.09.2024, 17:24
RE: [12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 02.09.2024, 18:38
RE: [12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Charles Mulciber - 05.09.2024, 20:30
RE: [12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 05.09.2024, 21:26
RE: [12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Charles Mulciber - 06.09.2024, 15:09
RE: [12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 06.09.2024, 15:27
RE: [12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Charles Mulciber - 08.09.2024, 20:25
RE: [12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 08.09.2024, 21:57
RE: [12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Charles Mulciber - 09.09.2024, 21:36
RE: [12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 09.09.2024, 22:41
RE: [12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Charles Mulciber - 11.09.2024, 19:31
RE: [12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 11.09.2024, 20:38
RE: [12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Charles Mulciber - 11.09.2024, 21:25
RE: [12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 11.09.2024, 22:03
RE: [12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Charles Mulciber - 15.09.2024, 17:10
RE: [12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 16.09.2024, 13:07
RE: [12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Charles Mulciber - 16.09.2024, 17:30
RE: [12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 18.09.2024, 18:28
RE: [12.08.1972] Symphony of the drunk man | Charles, Rodolphus - przez Charles Mulciber - 19.09.2024, 10:31

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa