10.09.2024, 19:57 ✶
14.08.1972, Snowdonia
Laurencie,
Nie pisałem, bo brakowało mi słów. Nic, co mógłbym powiedzieć, nie naprawi tego, co się stało. To, co czuję, jest gorsze niż wstyd – coś głębszego, bardziej druzgocącego – ale nie chcę obarczać Cię tym ciężarem.
Niezależnie od tego, jakie były Twoje intencje, to ja ponoszę winę za to, co zaszło. Na każdym kroku powinienem przewidywać konsekwencje mojej choroby, zamiast łudzić się, że może tym razem los będzie łaskawszy. Życie to nie bajka, a ja nie jestem bohaterem, któremu dane jest szczęśliwe zakończenie.
Cieszę się, że żyjesz. Przynajmniej to daje mi ulgę. Mam nadzieję, że odzyskujesz siły i że czujesz się lepiej.
Przepraszam.
Astaroth