15.09.2024, 21:45 ✶
Enzo nie nalegał, bo chociaż nie odmówiłby, gdyby śliczny, niewinny Neil chciał wskoczyć mu do łóżka, to nie zamierzał do niczego go namawiać, jeśli tamten nie miał ochoty. I patrząc na jego reakcje, Enzo mógł zrozumieć, że to nie tylko o bliskość cielesną chodziło. Jego kochany, śliczny kolega nie tylko był odrzucony na tym polu, ale też cierpiał z powodu braku dzielenia tych najpiękniejszych emocji! Westchnął ciężko.
- Mój kochany, śliczny przyjacielu. - Nachylił się do niego. - Bardzo mi przykro i mam nadzieję, że twój przyjaciel zobaczy w końcu, co traci. Albo twoje serce pozwoli tobie ruszyć dalej. - Pożyczył mu ładnie. - Rozumiem, jak to jest, a ostatecznie... często okazuje się, że to, co myśleliśmy, że tracimy, wcale tym nie jest. Nie będę nalegał, przepraszam. Nie sądziłem, że poruszę tak bolesne nuty.
Nieodwzajemniona miłość! Cóż to była za straszna rzecz. Lorenz doskonale rozumiał, że tego typu niezrozumienie nie przynosi nic dobrego żadnej ze stron konfliktu, a ktoś trzeci, kto tylko go próbował rozognić tę sprawę.
Ciekawsze i milsze było wybieranie potraw.
- Ach! Ratatouille! - Ucieszył się, widząc, gdzie padł palec Enfera. - Bardzo dobry wybór! Ale muszę cię ostrzec, mój drogi, że to przystawka. Potrzebujesz jeszcze głównego dania! No dalej, wybierz, co ci pasuje. A może tu też chcesz postawić na szczęśliwy traf?
- Mój kochany, śliczny przyjacielu. - Nachylił się do niego. - Bardzo mi przykro i mam nadzieję, że twój przyjaciel zobaczy w końcu, co traci. Albo twoje serce pozwoli tobie ruszyć dalej. - Pożyczył mu ładnie. - Rozumiem, jak to jest, a ostatecznie... często okazuje się, że to, co myśleliśmy, że tracimy, wcale tym nie jest. Nie będę nalegał, przepraszam. Nie sądziłem, że poruszę tak bolesne nuty.
Nieodwzajemniona miłość! Cóż to była za straszna rzecz. Lorenz doskonale rozumiał, że tego typu niezrozumienie nie przynosi nic dobrego żadnej ze stron konfliktu, a ktoś trzeci, kto tylko go próbował rozognić tę sprawę.
Ciekawsze i milsze było wybieranie potraw.
- Ach! Ratatouille! - Ucieszył się, widząc, gdzie padł palec Enfera. - Bardzo dobry wybór! Ale muszę cię ostrzec, mój drogi, że to przystawka. Potrzebujesz jeszcze głównego dania! No dalej, wybierz, co ci pasuje. A może tu też chcesz postawić na szczęśliwy traf?