Po krótkiej chwili, gdy wszyscy zaczęli się rozglądać w poszukiwaniu dwóch zagubionych kobiet, sterta papierów rozsunęła się i wyszła z nich Miranda, klnąc pod nosem, a potem nurkując znów w ów stercie na poszukiwanie swoich okularów. Nigdzie nie było Tahiry, co mogło wzbudzić niepokój, skoro jej dywan rozpłaszczył się o ścianę. Nim jednak zaczęto czynić bardziej posunięte w procedurach kroki odnalezienia zagubionej uczestniczki konkursu, do Jonathana podleciał ministerialny samolocik z notką służbową i zastępca odwołał alarm.
Entuzjazm i charyzma dwóch zwycięzców udzieliła się tym pracownikom OMSHMu, którzy pozostali na czas wyścigu. Porządków było co nie miara, ale wszyscy zgodnie zabrali się do sprzątania i segregowania dokumentacji. Czyży wpływ wieczorków integracyjnych Isaaca? Był w stanie oczywiście wypatrzyć, których osób nie było, zrobić pamięciową notkę nad kim trzeba popracować bardziej, ale były to nieliczne wyjątki, wobec roześmianych buź, które po godzinach z własnej woli sprzątali cudzy bałagan (przy okazji część wypłaciła sobie pieniądze z zakładów, ale na to wszyscy przymknęli oko).
Cedric mimo nabitego guza przypadkowym trafieniem Isaaca podtrzymał swoje zaproszenie na kawę, ale wobec zamieszania pozostawił Ricie karteczkę z zapisaną knajpką i godziną oraz - tak na absolutnie wszelki wypadek - podpisem, bo przecież on bardzo dobrze pamiętał, że to Rita Shafiq, ale jego nazwisko mogło jej tak łatwo umknąć. Też BUmowiec wycofał się rakiem i czmychnął nim zastępca szefa go przyuważył. Szarża zobowiązywała, a on bardzo nie chciał zostać zawieszony, zwłaszcza że wszyscy kumple w robocie przekonywali go co do tego jak mundur działa na dziewczyny.
Segregacja dokumentów trwała aż do północy, ale wszyscy ostatecznie stwierdzili, że było warto. Wyznaczony zespół spisał obserwacje i uzupełnił dokumentacje pod czujnym okiem Enzo. I o ile można byłoby sądzić, że historia ta szybko przejdzie w zapomnienie, to następnego dnia wciąż wymieniano się różnymi spostrzeżeniami co do ulubionych manewrów. I następnego dnia. I następnego. I następnego... A Boba od tego dnia wszyscy nazywali sułtanem, co niezwykle przypadło starszemu urzędnikowi do gustu. Nawet jeśli jego złoty dywan gdzieś przepadł bezpowrotnie.
Entuzjazm i charyzma dwóch zwycięzców udzieliła się tym pracownikom OMSHMu, którzy pozostali na czas wyścigu. Porządków było co nie miara, ale wszyscy zgodnie zabrali się do sprzątania i segregowania dokumentacji. Czyży wpływ wieczorków integracyjnych Isaaca? Był w stanie oczywiście wypatrzyć, których osób nie było, zrobić pamięciową notkę nad kim trzeba popracować bardziej, ale były to nieliczne wyjątki, wobec roześmianych buź, które po godzinach z własnej woli sprzątali cudzy bałagan (przy okazji część wypłaciła sobie pieniądze z zakładów, ale na to wszyscy przymknęli oko).
Cedric mimo nabitego guza przypadkowym trafieniem Isaaca podtrzymał swoje zaproszenie na kawę, ale wobec zamieszania pozostawił Ricie karteczkę z zapisaną knajpką i godziną oraz - tak na absolutnie wszelki wypadek - podpisem, bo przecież on bardzo dobrze pamiętał, że to Rita Shafiq, ale jego nazwisko mogło jej tak łatwo umknąć. Też BUmowiec wycofał się rakiem i czmychnął nim zastępca szefa go przyuważył. Szarża zobowiązywała, a on bardzo nie chciał zostać zawieszony, zwłaszcza że wszyscy kumple w robocie przekonywali go co do tego jak mundur działa na dziewczyny.
Segregacja dokumentów trwała aż do północy, ale wszyscy ostatecznie stwierdzili, że było warto. Wyznaczony zespół spisał obserwacje i uzupełnił dokumentacje pod czujnym okiem Enzo. I o ile można byłoby sądzić, że historia ta szybko przejdzie w zapomnienie, to następnego dnia wciąż wymieniano się różnymi spostrzeżeniami co do ulubionych manewrów. I następnego dnia. I następnego. I następnego... A Boba od tego dnia wszyscy nazywali sułtanem, co niezwykle przypadło starszemu urzędnikowi do gustu. Nawet jeśli jego złoty dywan gdzieś przepadł bezpowrotnie.
Koniec sesji