- Może ona sama stała się upiorem. - Nie miała pojęcia, jak to jest utknąć w ciele zwierzęcia na zawsze, nie móc wrócić do ludzkiej natury. Może to mogło pochłonąć całkowicie ludzką naturę, nie chciało jej się wierzyć, żeby kobieta z własnej woli zostawiła go samego, jaką byłaby matką, gdyby faktycznie tak było?
- Nie wiem dlaczego to przed tobą ukrywała przez tyle lat, może miała jakieś powody, ale to nie powinno jej usprawiedliwiać, sam wiesz, jak to jest z tymi niedopowiedzeniami, później się okazuje, że nie przynoszą niczego dobrego. Każdy ma prawo widzieć cały obraz sytuacji. - Zresztą sami mieli doświadczenie w podobnych sprawach. Matka Samuela ukrywała przed nim prawdę przez wiele lat. Nawet jeśli uważała, że to dobre, to jednak miało to spory wpływ na jego życie, nie powinna być taka samolubna, przez nią nie wiedział, co go trapi, a to przecież miało ogromne znaczenie. Nie miał pojęcia, że może z tym walczyć.
- Najważniejsze, że dowiedziałeś się prawdy, że wiesz, że masz na to wpływ, że to cię nie pochłonie. - Nie chciała rozważać tego, dlaczego jego matka to zrobiła, nie powinna jej oceniać, byłoby w tym zbyt wiele hipokryzji.
Kiedy łzy płynęły po policzkach mężczyzny czuła, że łamie się jej serce. Trudno było jej się postawić w jego sytuacji, nie była w stanie pojąć w pełni tego, co przeżywał. Kobieta, która była jego matką okłamywała go przez całe życie, jak sobie z czymś takim poradzić? Zamierzała po prostu być obok niego, tulić go, uświadomić mu, że nie jest sam, że nigdy już nie będzie sam.
- Nie musisz mi za to dziękować, tak już będzie, zawsze będę przy tobie. - Nigdzie się nie wybierała, była gotowa wesprzeć mężczyznę z tym wszystkim, co działo się w jego życiu.