20.09.2024, 00:10 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.10.2024, 19:33 przez Mirabella Plunkett.)
30 sierpnia 1972
Najdroższa Mamo,
Na wstępie chciałbym przeprosić Ciebie oraz Ojca za wszystkie nieprzyjemności, które spotkały Was w związku z weselem. Podczas gdy ja beztrosko wyjechałem z Vesperą do Brazylii, Wy musieliście mierzyć się z ostracyzmem z powodu moich nierozważnych decyzji. Przyjmij proszę te kwiaty jako dowód mojej wdzięczności i skruchy. Wiedz proszę, że nie było moim celem upokorzenie Was, ani całego naszego rodu.
Przyjmuję Waszą decyzję z pokorą i obiecuję poprawę. Mam nadzieję, że kiedyś mi wybaczycie.
Nie będziecie mieli wnuka. Przybędzie Wam dwóch, jeśli wszystko się dobrze skończy. Obawiam się jednak, że to jedyna pozytywna wiadomość w tej sprawie. Muszę poprosić Was o pomoc już teraz. Stan Vespery jest niestety poważniejszy, niż przypuszczaliśmy. Przedwczoraj przenieśli ją do prywatnej klinki w Szkocji - podobno to najlepsze miejsce w całej magicznej Anglii. Z jakością wiążą się pewne koszty; mam nadzieję, że nie będą stanowić dla Was problemu?
Boję się o nią, Mamo. Czy zapomnisz na moment o swoim zawodzie i pójdziesz ze mną jutro do kowenu? Uzdrowiciele robią, co mogą. Nam została tylko modlitwa.
Twój syn marnotrawny,
Perseus
P.S. Czy to Ty zabrałaś.... Czy Ty zabrałaś mi umowę na wywóz śmieci, rachunek za wodę z marca i aneks do umowy z biurem podróży? Mamo???
P.P.S. Jeśli gdzieś zaplątała się złota moneta z wybitą różą, to należy do ojca. Na weselu wypadła mu z kieszeni i całym ferworze zapomniałem mu ją oddać. Czy możesz zrobić to w moim imieniu?
Do listu został załączony bukiet kremowych róż.
Odpowiedź na list znajduje się tutaj @Perseus Black
![[Obrazek: 2eLtgy5.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=2eLtgy5.png)
if i can't find peace, give me a bitter glory