20.09.2024, 12:48 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.09.2024, 12:53 przez Brenna Longbottom.)
Tarcza Thomasa była znacznie mocniejsza niż ta, którą usiłowała wyczarować Brenna, ale też jej zaklęcie było dużo silniejsze niż jego wcześniejszy czar. Właściwie to dobrze obrazowało to, o czym rozmawiali: mocne i słabe strony ich obojga. On był dobry w rozpraszaniu, ona z kolei była szybsza i nieźle atakowała. Zaklęcie, które cisnęła, przebiło się przez jego protego – a może po prostu spóźnił się o ułamek sekundy? – i zadziałało nawet nieco zbyt skutecznie, bo Brenna wcale nie chciała poobijać Figga aż tak bardzo.
Gdy Figga rzuciło o ziemię, poderwała się od razu na równe nogi, chwilowo ignorując ból barku, obitego o kamień. Było coś zabawnego w tym, że wyszli obejść ogród, aby sprawdzić możliwości jego zabezpieczenia, a wrócą brudni oraz posiniaczeni.
Ona stała, on leżał - i ledwo wyciągnął znów różdżkę w jej stronę, machnęła własną, rozpraszając magię. Widząc wycelowaną w siebie różdżkę zareagowała instynktownie, mimo tego, że omal nie ruszyła ku niemu, by sprawdzić, czy na pewno nie zrobiła mu krzywdy.
Rozproszenie
Nie wiedziała, jakim czarem postanowił potraktować ją Thomas, ponieważ jej własna magia zdołała go zniwelować tak, że nic się nie stało. Tym razem Brenna celując w niego znów absolutnie świadomie nie użyła żadnego zaklęcia, w jakich się specjalizowała - zamiast tego usiłowała skonfundować Thomasa za pomocą magii zauroczenia, zmuszając go, aby nie podnosił się z ziemi.
Próba użycia zauroczenia
Gdy Figga rzuciło o ziemię, poderwała się od razu na równe nogi, chwilowo ignorując ból barku, obitego o kamień. Było coś zabawnego w tym, że wyszli obejść ogród, aby sprawdzić możliwości jego zabezpieczenia, a wrócą brudni oraz posiniaczeni.
Ona stała, on leżał - i ledwo wyciągnął znów różdżkę w jej stronę, machnęła własną, rozpraszając magię. Widząc wycelowaną w siebie różdżkę zareagowała instynktownie, mimo tego, że omal nie ruszyła ku niemu, by sprawdzić, czy na pewno nie zrobiła mu krzywdy.
Rozproszenie
Rzut 1d100+10 - 68 +10 = 78
Nie wiedziała, jakim czarem postanowił potraktować ją Thomas, ponieważ jej własna magia zdołała go zniwelować tak, że nic się nie stało. Tym razem Brenna celując w niego znów absolutnie świadomie nie użyła żadnego zaklęcia, w jakich się specjalizowała - zamiast tego usiłowała skonfundować Thomasa za pomocą magii zauroczenia, zmuszając go, aby nie podnosił się z ziemi.
Próba użycia zauroczenia
Rzut 1d100 - 49
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.