• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 9 Dalej »
[10.06.72] Klejnot jest cenniejszy, gdy stoi za nim historia

[10.06.72] Klejnot jest cenniejszy, gdy stoi za nim historia
Diamentowy Diabeł
zwany Zgniłym Chłopcem, bo w wódce, cynizmie i luksusie próbuje utopić samotność i brak sensu życia.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Blondyn, włosy niedbale zaczesane do tyłu, błękitne oczy, szczupła budowa, 189 cm wzrostu, blada cera, duża blizna na lewym przedramieniu od wewnętrznej strony. Często pracuje w okularach, krótkowidz. Zwykle nosi czarodziejskie szaty w stonowanych barwach.

Asmodeus Burke
#8
21.09.2024, 16:46  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.09.2024, 17:06 przez Asmodeus Burke.)  
Wysłuchał z uwagą Shafiqa i sięgnął po naszyjnik, by zabrać go do znajdującej się na tyłach sklepu pracowni. Podszedł do stolika w głębi pomieszczenia i umieścił naszyjnik w płaskim, szklanym naczyniu przypominającym duża misę. Były na niej wyżłobione od zewnętrznej strony liczne runy układające się w długie pasma znaków, okalając wnętrze niczym słoje drzewa. Pomagały utrzymać zaklęcia oczyszczające i neutralizujące klątwy. Ten wspaniały artefakt zdobył pradziadek Asmodeusza podczas podróży do Niemiec. Jego pomoc przy pracy jubilera była wprost nieoceniona. Burke odwrócił się i po chwili zastanowienia wyciągnął ze składziku jeden z jubilerskich eliksirów, których używał na porządku dziennym. Miał dość łagodne działanie, jego barwa przypominała z wyglądu ciemne, mętne piwo, a w zapachu przebijał się lekki aromat anyżu. Miał dość spore zapasy. Przeważnie warzył go sam, nie była to mikstura o dużym stopniu skomplikowania, składniki też nie należały do unikalnych. Kupował go przeważnie gdy po prostu nie miał czasu stać nad kotłem. Wrócił do stolika i wolnym ruchem zalał naszyjnik eliksirem. Powierzchnia płynu bulgotała lekko przez chwilę i stała się nieco bardziej klarowna. Eliksir zmienił kolor na brunatno-rdzawy, a runy zaświeciły błękitnym poblaskiem. Pokiwał głową i poszedł przygotować stanowisko do badania biżuterii. Odczekał jeszcze chwilę i po kilku minutach wyjął specjalnymi widełkami sporej wagi naszyjnik, przemieszczając go na specjalistyczną płytę. Następnie zaczął powoli i dokładnie rzucać delikatne zaklęcia oczyszczające, chcąc wydobyć prawdziwe piękno naszyjnika. Złoto i kamienie z wolna odzyskiwały właściwy blask, a nieco toporne ornamenty i zatarte runy zyskały nieco na ostrości. Wreszcie użył zaklęć osuszających i zaczął uważnie oglądać swoje dzieło. Runy, mimo pewnych braków na pewno były runami uzdrawiającymi i kojącymi ból. Miały uspokajać osobę noszącą i rozjaśniać jej umysł. Zapewne naszyjnik był noszony przez kogoś za życia. Po wstępnej analizie postanowił zanurzyć biżuterię w jeszcze jednym eliksirze, a gdy to uczynił, jego oczom ukazała się ciekawa barwa. Rzeczony eliksir stał się granatowy i dziwnie mętny. Skrzywił się nieprzyjemnie i ponownie osuszył naszyjnik. Przyszedł czas na nieco bardziej niekonwencjonalne badania. Zdjął rękawice, żeby poczuć lepszy kontakt z naszyjnikiem i wolno podniósł go ku twarzy. Dotknął językiem poszczególnych elementów starożytnego precjoza i zamykając oczy wsłuchał się w swój magiczny instynkt. Po chwili opuścił naszyjnik na przygotowane miejsce i kamieniem probierczym dokonał kolejnych ustaleń. Rzucił też kilka zaklęć dla pewności. Gdy wiedział już wszystko, zaczął szybkim pismem sporządzać szczegółową opinię, którą następnie opatrzył pieczęcią zakładu i zamaszystym podpisem. Pozostało mu jedynie nałożenie podstawowych jubilerskich czarów konserwujących, współdziałających z poprzednio użytymi eliksirami.

Szybkim Accio przywołał z salonu kasetkę i po kilku zaklęciach oczyszczających i konserwujących, ułożył w niej odnowioną biżuterię, przyglądając się jej z niemą satysfakcją. Triumfalnie zaniósł naszyjnik do głównej części sklepu i położył go na kontuarze tuż przed Shafiqiem. Kilka sekund później wręczył mu pergamin ze szczegółową opinią.
- Niewątpliwie trafiłeś na coś wyjątkowego. Nie jestem w stanie wskazać ci, kto go nosił, ale z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jest wykonany z 18-karatowego złota z domieszką innych metali, szczegóły, w tym wycenę, znajdziesz w opinii. Turkusy najpewniej pochodzą z Półwyspu Synaj. Układ linii jest bardzo charakterystyczny. Po oczyszczeniu odzyskały swój wyjątkowy blask. Potwierdzam jego autentyczność. Zarówno stopień erozji, jak i technika wykonania, typ zastosowanych stopów i obróbka wskazują na okres, o którym rozmawialiśmy. Możesz się cieszyć nowym cennym nabytkiem - wskazał z szerokim uśmiechem Asmodeusz. - Mam tylko jedno zastrzeżenie. Rzeczywiście Leta Crouch dobrze wykonała swoje zadanie, nie znalazłem żadnej klątwy ciążącej na naszyjniku, co również jest zawarte w opinii, jednak na twoim miejscu sprowadziłbym aurowidza i prawdopodobnie widmowidza. Eliksir wskazał, że naszyjnik mimo braku klątw otacza coś mrocznego. Ja nie mam narzędzi ani możliwości żeby to sprawdzić. Możliwe, że nosił go ktoś parający się czarną magią lub osoby go noszące zginęły tragiczną, straszną śmiercią. To nie jest moc samego naszyjnika, a może być związane z jego historią. Widmowidz byłby w stanie powiedzieć coś więcej, może nawet zobaczyć fragmenty przeszłości i przy pomocy aurowidza podpowiedzieć jak skutecznie oczyścić aurę, ponad to co byłem w stanie zrobić jubilerskimi metodami. Wcześniej nie polecałbym go nikomu na dłużej zakładać. Masz kogoś swojego, czy potrzebujesz żebym poruszył siecią kontaktów? Moglibyśmy spróbować zdziałać coś od razu, wtedy sporządziłbym uzupełnienie do opinii. Znajomość choćby fragmentów historii naszyjnika znacząco podniosłaby jego wartość, a dla ciebie zapewne byłaby bezcenna. Pragnę tylko wskazać, że niewiele jest tak dobrze zachowanych naszyjników z tamtego okresu. To prawdziwy skarb. Cieszę się, że miałem możliwość z nim pracować.

Przydługa przemowa Asmodeusza mogła być nużąca dla Shafiqa, ale liczył, że udało mu się przekazać jak najwięcej istotnych informacji. W końcu fachowa ekspertyza z pieczęcią poświadczającą nie była tanią usługą, zwłaszcza w przypadku takich znalezisk. Sam naszyjnik był wart tysiące galeonów z powodu samych materiałów, których użyto, a jego wartość rynkowa mogła tylko wzrosnąć z uwagi na związaną z nim historię.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Asmodeus Burke (2198), Cathal Shafiq (2761), Lyssa Dolohov (653)




Wiadomości w tym wątku
[10.06.72] Klejnot jest cenniejszy, gdy stoi za nim historia - przez Cathal Shafiq - 15.09.2024, 18:18
RE: [10.06.72] Klejnot jest cenniejszy, gdy stoi za nim historia - przez Asmodeus Burke - 15.09.2024, 19:20
RE: [10.06.72] Klejnot jest cenniejszy, gdy stoi za nim historia - przez Cathal Shafiq - 15.09.2024, 19:54
RE: [10.06.72] Klejnot jest cenniejszy, gdy stoi za nim historia - przez Asmodeus Burke - 16.09.2024, 17:38
RE: [10.06.72] Klejnot jest cenniejszy, gdy stoi za nim historia - przez Cathal Shafiq - 17.09.2024, 16:55
RE: [10.06.72] Klejnot jest cenniejszy, gdy stoi za nim historia - przez Asmodeus Burke - 17.09.2024, 20:51
RE: [10.06.72] Klejnot jest cenniejszy, gdy stoi za nim historia - przez Cathal Shafiq - 17.09.2024, 23:15
RE: [10.06.72] Klejnot jest cenniejszy, gdy stoi za nim historia - przez Asmodeus Burke - 21.09.2024, 16:46
RE: [10.06.72] Klejnot jest cenniejszy, gdy stoi za nim historia - przez Cathal Shafiq - 22.09.2024, 19:47
RE: [10.06.72] Klejnot jest cenniejszy, gdy stoi za nim historia - przez Asmodeus Burke - 22.09.2024, 21:00
RE: [10.06.72] Klejnot jest cenniejszy, gdy stoi za nim historia - przez Lyssa Dolohov - 29.09.2024, 07:03
RE: [10.06.72] Klejnot jest cenniejszy, gdy stoi za nim historia - przez Cathal Shafiq - 29.09.2024, 21:02

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa