22.09.2024, 21:00 ✶
Asmodeus skinął głową, słysząc o preferencjach Cathala. On sam lubił pozostawać na neutralnym gruncie. Nie zrażały go cudze powiązania, dopóki nikt nie próbował siłą przeciągać go na żadną stronę. Zarówno zwolenników tajemniczej grupy występującej przeciwko Czarnemu Panu jak i Śmierciożerców traktował jak nico zbyt natrętnych misjonarzy pukających do drzwi i pytających: czy chcesz porozmawiać o Czarnym Panu? Albo: czy chcesz porozmawiać o prawach mugolaków? Ważne były umiejętności i rozsądek specjalisty.
- Proponuję jako widmowidza proponuję Lyssę Dolohov, to młoda dziewczyna, ale jej wizje potrafią być dość potężne. Powinna zobaczyć dość, by z łatwością udało się opisać historię tego przedmiotu. Nie jest tak zmanierowana jak niektórzy w tej branży. Jako aurowidza... hmm, tu będzie nieco trudniej, sporo ze znanych mi osób nie będzie się pewnie w stanie pojawić w tej chwili, ale... - przerwał na moment monolog, mrużąc oczy w zamyśleniu. - Mam jeszcze jedną kandydatkę. Ma dość doświadczenia, by zauważyć drobne niuanse i szybko je zinterpretować, powinna poradzić sobie z tak starożytnym przedmiotem. To Lavinia Bulstrode.
Podszedł wolnym krokiem do kominka i nabrawszy odrobinę Proszku Fiuu w rękę, cisnął go prosto w żar migoczącego łagodnie kominka. Niskie płomienie natychmiast zmieniły kolor. Przez chwilę zawiesił się, śledzęc cudowne blaski tańczących ogników. Ich ruch był tak fascynujący, a ciepło łaskotało jego twarz. Przymknął na chwilę oczy, rozkoszując się przyjemnym odczuciem.
- To nie potrwa dłużej niż godzinę - stwierdził Burke, oczekując na decyzję Shafiqa.
- Proponuję jako widmowidza proponuję Lyssę Dolohov, to młoda dziewczyna, ale jej wizje potrafią być dość potężne. Powinna zobaczyć dość, by z łatwością udało się opisać historię tego przedmiotu. Nie jest tak zmanierowana jak niektórzy w tej branży. Jako aurowidza... hmm, tu będzie nieco trudniej, sporo ze znanych mi osób nie będzie się pewnie w stanie pojawić w tej chwili, ale... - przerwał na moment monolog, mrużąc oczy w zamyśleniu. - Mam jeszcze jedną kandydatkę. Ma dość doświadczenia, by zauważyć drobne niuanse i szybko je zinterpretować, powinna poradzić sobie z tak starożytnym przedmiotem. To Lavinia Bulstrode.
Podszedł wolnym krokiem do kominka i nabrawszy odrobinę Proszku Fiuu w rękę, cisnął go prosto w żar migoczącego łagodnie kominka. Niskie płomienie natychmiast zmieniły kolor. Przez chwilę zawiesił się, śledzęc cudowne blaski tańczących ogników. Ich ruch był tak fascynujący, a ciepło łaskotało jego twarz. Przymknął na chwilę oczy, rozkoszując się przyjemnym odczuciem.
- To nie potrwa dłużej niż godzinę - stwierdził Burke, oczekując na decyzję Shafiqa.