23.09.2024, 18:14 ✶
Na odpowiedź nie musiała czekać specjalnie długo. Choć zawinięty w rulonik pergamin był uwalony jasnozieloną farbą.
Babes,
Przez moment brzmiałaś jak jakiś Urząd Podatkowy. Albo co gorsza mój ojciec. Jakbym nie doczytał dalej szukałabyś mnie gdzieś na Kubie. Albo w innej Argentynie.
Twój brat? Charlie? Carloso? Ale ja ci powiem, że coś tak czułem, że te świeczki go daleko zaprowadzą. Albo te zdjęcia w Czarownicy. Szok, że dopiero teraz.
Nic odjechanego, psychodelicznego, pojebanego. Babygirl, właśnie podcięłaś mi skrzydła. Ale bez obaw. W tym cholernym mieście można robić mnóstwo nudnych, banalnych rzeczy.
Jak chce udawać inteligenta - niech idzie do biblioteki Maeve na Horyzontalnej. Powłóczą się w milczeniu wśród książek jak jakieś nerdy. Ale! Słyszałem, że Muzeum Czarodziejskiej Techniki jest całkiem niezłe. Poza tym zawsze może ją zabrać gdzieś do niemagicznego? Mało to wystaw? Lato jest. Ledwo wyjdą na ulicę jakiś kuglarz się trafi na pewno.
Albo niech idzie do Floriana. Wiesz, tej lodziarni na Pokątnej. Ostatnio mieli tam lody o smaku kociołkowych piegusków i musu dyniowego. Nie wiem. To zawsze jakaś bezpieczna opcja, chociaż nie wiem, zabieranie dziewczyny na lody mi się kojarzy jakoś tak przedpotopowo. Ale w sumie... Może laska załapie podtekst i twój brat spędzi miło wieczór?
Ps. Nie zgarnęłaś może tej różowej kokardki Rozalindy z nocnego stolika jak wychodziłaś rano? Upierdoliła mnie w palec jak próbowałem zawiązać jej zieloną.
Ps.2. Jakiej kurwa "Ani" ? To jakaś twoja (moja? nasza?) kuzynka? Znam ją?
Przez moment brzmiałaś jak jakiś Urząd Podatkowy. Albo co gorsza mój ojciec. Jakbym nie doczytał dalej szukałabyś mnie gdzieś na Kubie. Albo w innej Argentynie.
Twój brat? Charlie? Carloso? Ale ja ci powiem, że coś tak czułem, że te świeczki go daleko zaprowadzą. Albo te zdjęcia w Czarownicy. Szok, że dopiero teraz.
Nic odjechanego, psychodelicznego, pojebanego. Babygirl, właśnie podcięłaś mi skrzydła. Ale bez obaw. W tym cholernym mieście można robić mnóstwo nudnych, banalnych rzeczy.
Jak chce udawać inteligenta - niech idzie do biblioteki Maeve na Horyzontalnej. Powłóczą się w milczeniu wśród książek jak jakieś nerdy. Ale! Słyszałem, że Muzeum Czarodziejskiej Techniki jest całkiem niezłe. Poza tym zawsze może ją zabrać gdzieś do niemagicznego? Mało to wystaw? Lato jest. Ledwo wyjdą na ulicę jakiś kuglarz się trafi na pewno.
Albo niech idzie do Floriana. Wiesz, tej lodziarni na Pokątnej. Ostatnio mieli tam lody o smaku kociołkowych piegusków i musu dyniowego. Nie wiem. To zawsze jakaś bezpieczna opcja, chociaż nie wiem, zabieranie dziewczyny na lody mi się kojarzy jakoś tak przedpotopowo. Ale w sumie... Może laska załapie podtekst i twój brat spędzi miło wieczór?
Baldwin M.
Ps. Nie zgarnęłaś może tej różowej kokardki Rozalindy z nocnego stolika jak wychodziłaś rano? Upierdoliła mnie w palec jak próbowałem zawiązać jej zieloną.
Ps.2. Jakiej kurwa "Ani" ? To jakaś twoja (moja? nasza?) kuzynka? Znam ją?