23.09.2024, 19:59 ✶
Oh, Sweetie
Czyżbym przypadkiem przyśpieszyła bicie twojego serca? Mruff.. satysfakcjonujące.
Aczkolwiek wizja szukania cię na Kubie mnie średnio rajcuje. Wolę mieć cię pod ręką, także następnym razem będę cię niepokoić w bardziej odpowiednich do tego warunkach, abym nie musiała szukać cię na jakimś wypizdowiu na drugim końcu świata.
Jeśli rozmiar świeczek wzorował na sobie, to nie wiem czy tak daleko by go to zaprowadziło. Chociaż kto wie, może to wabik by te chciały zestawić je z rzeczywistością. Kto wie kto wie...
A jednak liczę, że te świeczki to początek jego wielkiej kariery, mimo rodzinnego konfliktu - należy mu się wszystko co najlepsze.
Wymieniłeś zajebiście nudne miejsca - będą idealne.
Chociaż czy nudne. Zależy z kim.
Lodziarnia chyba jest tym czego potrzebują. Gdy zapadnie niezręczna cisza zawsze mogą udawać, że są przejęci jedzeniem.
Korciło mnie trochę, aby polecić im nieco bardziej kreatywną formę spędzania czasu.
Wiesz jak jest...
Pokój, klimatyczny półmrok, butelka podrzędnego whisky, farby i malowanie siebie nawzajem ~ Brzmi jak miły początek znajomości,
nie sądzisz?
Ale Charlie jest chyba na to zbyt nieśmiały, a szkoda. Chociaż kto wie, może podrzucę to na pomysł kolejnego spotkania. Oczywiście, że zgarnęłam jej kokardki!
Na tym stoliku panował chaos, aż mnie oczy piekły. Jej wstążki znajdziesz komodzie. Trzecia szuflada po lewej, licząc od dołu. Po lewej komody, a nie twojej lewej, oczywiście!
Przeproś Roskę, za te niedogodności i nałóż jej różową, to księżniczka w końcu, nie?
Jak ją przyjdzie mi zobaczyć, to też ją przeproszę i zobaczę w końcu jak gwiazdeczka się prezentuje.
Scarlett Mulciber
PS:A Ania to powód naszego picia - ya know, urodziny Ani - ani moje, ani twoje, ale kogoś na pewno.
PS2: Kurwa, Sweetie, jak zamierzasz upierdalać listy w farbie, to przynajmniej wybierz inny kolor - nie wiem, może jakiś fiolet. A nie, piszesz do mnie i drugą ręką trawę malujesz. A jak już zieleń to chociaż butelkowa. Co ty tam tworzysz?