23.09.2024, 20:53 ✶
Prócz listu w ręce Charlesa trafił woreczek z sumą o którą prosił.
Charlie, na miłość Boską! Co ty pierdolisz!
Uh! aż mi ciśnienie podniosłeś.
Musimy popracować nad twoją pewnością siebie.
Słuchaj, Skarbie...
Nie waż się nigdy myśleć, że jesteś dla kogoś niewystarczający.
Nie zawiedzie się, zaufaj mi.
Buźkę masz ładną, najniższy na świecie nie jesteś, jesteś zabawny, uroczy, lojalny i czuły.
Jeśli ktoś nie potrafi tego docenić to znaczy, że zwyczajnie na Ciebie nie zasługuje, rozumiesz?
W życiu spotkasz nie jednego, który spróbuje podważyć twoją wartość, ale każdy taki jest chuja warty, a wszelkie tego typu opinie może sobie wsadzić w dupę.
Słuchaj, Dzidzia, jesteś cudowną osóbką, trochę skrzywioną co prawda - taki bonus rodzinny, ale cudowną.
Dlatego odwagi, nosek do góry - spotkanie na pewno się uda!
Ona się nie zawiedzie, a kto wie, może niedługo będziemy tańczyć na waszym weselu!
A jak nie, to znajdziemy Ci inną.
Jo, mam, masz szczęście, że odkładałam pieniądze pracując u Fridy i nie przejebałam wszystkiego na fajki i alkohol.
Pewnie dlatego, że od kiedy przyjechałam do Londynu to pasożytuje głównie na Sophii i jej wyrobach.
Jeśli Ci zabraknie to krzycz, a postaram się coś ogarnąć.
Charlie, na miłość Boską! Co ty pierdolisz!
Uh! aż mi ciśnienie podniosłeś.
Musimy popracować nad twoją pewnością siebie.
Słuchaj, Skarbie...
Nie waż się nigdy myśleć, że jesteś dla kogoś niewystarczający.
Nie zawiedzie się, zaufaj mi.
Buźkę masz ładną, najniższy na świecie nie jesteś, jesteś zabawny, uroczy, lojalny i czuły.
Jeśli ktoś nie potrafi tego docenić to znaczy, że zwyczajnie na Ciebie nie zasługuje, rozumiesz?
W życiu spotkasz nie jednego, który spróbuje podważyć twoją wartość, ale każdy taki jest chuja warty, a wszelkie tego typu opinie może sobie wsadzić w dupę.
Słuchaj, Dzidzia, jesteś cudowną osóbką, trochę skrzywioną co prawda - taki bonus rodzinny, ale cudowną.
Dlatego odwagi, nosek do góry - spotkanie na pewno się uda!
Ona się nie zawiedzie, a kto wie, może niedługo będziemy tańczyć na waszym weselu!
A jak nie, to znajdziemy Ci inną.
Jo, mam, masz szczęście, że odkładałam pieniądze pracując u Fridy i nie przejebałam wszystkiego na fajki i alkohol.
Pewnie dlatego, że od kiedy przyjechałam do Londynu to pasożytuje głównie na Sophii i jej wyrobach.
Jeśli Ci zabraknie to krzycz, a postaram się coś ogarnąć.
Scarlett Mulciber