24.09.2024, 01:00 ✶
Do listu dołączone zostało nowe wydanie Czarownicy
Drogi Basiliusie,
muszę przyznać, że Twój ogłoszeniowy debiut w Czarownicy absolutnie mnie zachwycił. Tak się składa, że znam jedną taką pannę na wydaniu… no, może nie młodą wdowę, ale na pewno ma wszystkie zęby i kocha przyrodę, bo widuję ją często w ogródku, więc myślę, że polubiłaby i konie. Muszę jednak zapytać, Basiliusie - czy posag faktycznie nie jest konieczny, czy to tylko taki dyplomatyczny chwyt? Mam nadzieję, że to pierwsze, bo miłość nie powinna być przeliczana na galeony.
Z niecierpliwością czekam na wieści o Twoich matrymonialnych podbojach. Następnym razem proponowałbym jednak, abyś wysłał ogłoszenie do Horyzontów Zaklęć i zatytułował je: “Koniarz szuka żony”. Powinni opublikować je w dziale poświęconym magicznym zwierzętom.
P.S Mam nadzieję, że znajdziesz pannę równie dokładną w dbaniu o konie, jak Ty o swoich pacjentów.
P.S2 Ta “panna” o której wspomniałem w moim liście, to mój kot - ma wszystkie zęby, jest inteligentna (wie jak wyżebrać więcej karmy) i kocha naturę (sra w krzaki).
A teraz zupełnie poważnie - prędzej bym uwierzył, że Brenna pójdzie ze mną na randkę, niż że to Ty wysłałeś takie ogłoszenie do gazety. Domyślam się, że ktoś chciał Ci zrobić złośliwy żart, bo nie wyobrażam sobie, żebyś mógł się z tego zaśmiać - nie masz za grosz poczucia humoru i jest to wiedza powszechna.
Manchester
Drogi Basiliusie,
muszę przyznać, że Twój ogłoszeniowy debiut w Czarownicy absolutnie mnie zachwycił. Tak się składa, że znam jedną taką pannę na wydaniu… no, może nie młodą wdowę, ale na pewno ma wszystkie zęby i kocha przyrodę, bo widuję ją często w ogródku, więc myślę, że polubiłaby i konie. Muszę jednak zapytać, Basiliusie - czy posag faktycznie nie jest konieczny, czy to tylko taki dyplomatyczny chwyt? Mam nadzieję, że to pierwsze, bo miłość nie powinna być przeliczana na galeony.
Z niecierpliwością czekam na wieści o Twoich matrymonialnych podbojach. Następnym razem proponowałbym jednak, abyś wysłał ogłoszenie do Horyzontów Zaklęć i zatytułował je: “Koniarz szuka żony”. Powinni opublikować je w dziale poświęconym magicznym zwierzętom.
P.S Mam nadzieję, że znajdziesz pannę równie dokładną w dbaniu o konie, jak Ty o swoich pacjentów.
P.S2 Ta “panna” o której wspomniałem w moim liście, to mój kot - ma wszystkie zęby, jest inteligentna (wie jak wyżebrać więcej karmy) i kocha naturę (sra w krzaki).
A teraz zupełnie poważnie - prędzej bym uwierzył, że Brenna pójdzie ze mną na randkę, niż że to Ty wysłałeś takie ogłoszenie do gazety. Domyślam się, że ktoś chciał Ci zrobić złośliwy żart, bo nie wyobrażam sobie, żebyś mógł się z tego zaśmiać - nie masz za grosz poczucia humoru i jest to wiedza powszechna.
Isaac