25.09.2024, 09:07 ✶
Babes,
Doceń, że Ci w ogóle odpisuję.
Mam pół mieszkania zajebanego podobraziami na wernisaż. Muza organizuje niedługo jedną z tych swoich “ekskluzywnych gali” i zjeżdża cała masa absurdalnie bogatych, starych dziadów. Więc na złość chujom ogłoszę, że żadna z moich prac nie jest na sprzedaż. Albo nie ogłoszę. Po prostu im ich nie sprzedam. Niech się ślinią na odległość.
Słuchaj, jeśli kiedykolwiek usłyszysz ode mnie “ej babygirl chodź do Floriana” błagam zajeb mnie tępym nożem. Ostatni raz tam byłem jak miałem z dziewięć lat. Co następne? Picie mlecznych shake’ów i pląsanie się do smętnych kawałków z lat 50.? Litości.
Ale obawiam się, że twój brat mógłby się popłakać, gdybyś mu opowiedziała o malowaniu przy whisky. Mógłby zejść na zawał jakbyś weszła w niektóre szczegóły.
Oszczędź chłopu, niech zachowa resztki honoru.
Obłaskawiłem Lindę paczką krakersów serowych. Kokardka znaleziona, kryzys zażegnany, a panna wygląda na zadowoloną. W ferworze poszukiwań znalazłem w szafie stare pudełko z jej rzeczami. Ten szczur ma więcej pierdół do noszenia niż ja. Trzynaście sweterków. I w żaden się nie mieści. Szlag mnie trafi jeśli do zimy nie schudnie, bo kolejnego dziergać nie będę.
Nie mam dla niej dzisiaj kompletnie czasu, więc “księżniczka” smęci i się pląta pod nogami. Jak chcesz i nie masz nic lepszego do roboty to wpadaj - ucieszy się z towarzystwa. Ale ostrzegam, że główna atrakcja wieczoru to oglądanie jak schnie farba.
Ps. Okej od dzisiaj to moja ulubiona okazja do picia. Toast za naszą-waszą-wszystkich kuzynkę Anię.
Doceń, że Ci w ogóle odpisuję.
Mam pół mieszkania zajebanego podobraziami na wernisaż. Muza organizuje niedługo jedną z tych swoich “ekskluzywnych gali” i zjeżdża cała masa absurdalnie bogatych, starych dziadów. Więc na złość chujom ogłoszę, że żadna z moich prac nie jest na sprzedaż. Albo nie ogłoszę. Po prostu im ich nie sprzedam. Niech się ślinią na odległość.
Słuchaj, jeśli kiedykolwiek usłyszysz ode mnie “ej babygirl chodź do Floriana” błagam zajeb mnie tępym nożem. Ostatni raz tam byłem jak miałem z dziewięć lat. Co następne? Picie mlecznych shake’ów i pląsanie się do smętnych kawałków z lat 50.? Litości.
Ale obawiam się, że twój brat mógłby się popłakać, gdybyś mu opowiedziała o malowaniu przy whisky. Mógłby zejść na zawał jakbyś weszła w niektóre szczegóły.
Oszczędź chłopu, niech zachowa resztki honoru.
Obłaskawiłem Lindę paczką krakersów serowych. Kokardka znaleziona, kryzys zażegnany, a panna wygląda na zadowoloną. W ferworze poszukiwań znalazłem w szafie stare pudełko z jej rzeczami. Ten szczur ma więcej pierdół do noszenia niż ja. Trzynaście sweterków. I w żaden się nie mieści. Szlag mnie trafi jeśli do zimy nie schudnie, bo kolejnego dziergać nie będę.
Nie mam dla niej dzisiaj kompletnie czasu, więc “księżniczka” smęci i się pląta pod nogami. Jak chcesz i nie masz nic lepszego do roboty to wpadaj - ucieszy się z towarzystwa. Ale ostrzegam, że główna atrakcja wieczoru to oglądanie jak schnie farba.
Baldwin M.
Ps. Okej od dzisiaj to moja ulubiona okazja do picia. Toast za naszą-waszą-wszystkich kuzynkę Anię.
Poza listem w kopercie znalazło się małe, magiczne zdjęcie zrobione kilka miesięcy wcześniej.
![[Obrazek: vsW5chs.gif]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=vsW5chs.gif)