25.09.2024, 12:52 ✶
Londyn 10.07.1972
Roise,
Borgin to paskudny krętacz i wplątał mnie w coś... coś. To nie jest jednak temat, który można przeprowadzić przez sowy.
Spotkajmy się za dwa dni, 12 lipca, gdzieś na Pokątnej. Albo Horyzontalnej. Gdziekolwiek tylko w Londynie, okej? Chcę unikać rodzinnego domu na tyle długo, na ile to jest możliwe. Dzisiaj śpię u znajomej w Dolinie, ale jutro jadę do Londynu.
PS BYĆ MOŻE dojdą do Twoich uszu plotki, że się zaręczyłam. Nie panikuj, jakoś to odkręcę!
Rose