17.01.2023, 09:07 ✶
Czyli po prostu lubił samotność. Aż dziw ją teraz brał, że ją w ogóle tutaj zaprowadził – nie musiał przecież jej mówić, gdzie się ukrywa, kiedy chce uciec. Chyba, że po prostu było to takie nieme wołanie o pomoc. Victoria nie wiedziała. Nie miała pojecia jak go zaklasyfikować i jak rozgryźć.
- Ludzie cię wkurzają? Czy po prostu lubisz samotność? – ciekawe czy pomyślał o tym, że mógłby znaleźć osobę, z którą mógłby po prostu sobie pomilczeć i jednocześnie nie był sam.
- Trochę – spojrzała na niego uważniej i nawet się krótko uśmiechnęła. - Ach czyli chcesz zjeść mój pierwszy w życiu wypiek, wyrzygać a potem mówić, że jest okropne? – już go przejrzała, cały ten jego plan! Tyle, że tak naprawdę, to żartowała. I żeby to podkreślić to pokręciła głową. - Żartuję. Mam nadzieję, że nie będziesz przez to za bardzo cierpiał – mogło być między nimi dziwnie, ale na pewno nie życzyła mu źle. Ciągle miała w głowie to, co powiedział o własnym ojcu. I że boli.
- To może taki ekstrawagancki kapelusz? Pasowałby ci do tej skóry – jak chociażby ci muzycy z tej najpopularniejszej obecnie kapeli czarodziejskiej. - Wcale nie musiałbyś go ściągać w knajpie.
- Ludzie cię wkurzają? Czy po prostu lubisz samotność? – ciekawe czy pomyślał o tym, że mógłby znaleźć osobę, z którą mógłby po prostu sobie pomilczeć i jednocześnie nie był sam.
- Trochę – spojrzała na niego uważniej i nawet się krótko uśmiechnęła. - Ach czyli chcesz zjeść mój pierwszy w życiu wypiek, wyrzygać a potem mówić, że jest okropne? – już go przejrzała, cały ten jego plan! Tyle, że tak naprawdę, to żartowała. I żeby to podkreślić to pokręciła głową. - Żartuję. Mam nadzieję, że nie będziesz przez to za bardzo cierpiał – mogło być między nimi dziwnie, ale na pewno nie życzyła mu źle. Ciągle miała w głowie to, co powiedział o własnym ojcu. I że boli.
- To może taki ekstrawagancki kapelusz? Pasowałby ci do tej skóry – jak chociażby ci muzycy z tej najpopularniejszej obecnie kapeli czarodziejskiej. - Wcale nie musiałbyś go ściągać w knajpie.