25.09.2024, 23:34 ✶
Skrzywił się w niechętnym uśmiechu, bo ostatnie czego chciał, to dzielić się z nią swoimi wspomnieniami. Ale podejrzewał, że Floren też nie była przesadnie szczęśliwa, że kolejne zapałki rozpalane przez dziewczynkę wywoływały jej wspomnienia do tablicy. Kiedy ponownie cofnęło ich do Londynu, gotowy był już przygotować się na kolejną zmianę krajobrazu - w sumie nie mieli co innego z tym duchem zrobić, kiedy raz za razem wrzucał ich i wyławiał z wiru obrazów, ale tym razem dziewczynka spojrzała na uzdrowicielkę i najnormalniej w świecie rozpłynęła się w powietrzu.
- Tak, wracajmy - zgodził się krótko. Może było mu odrobinę żal dziewczynki, ale nie było tego po nim widać. Jeśli umarła gdzieś pośród tych uliczek, to na tyle dawno by historia o tym zapomniała, albo w taki sposób by nikt o tym nie pamiętał, albo nie mógł się dowiedzieć. Była tylko wspomnieniem samej siebie, dość irytującym, biorąc pod uwagę jej zdolność do rozpalania cudzych wspomnień, by musieli je przeżywać przy towarzyszących im osobach.
Ruszył za siostrą szybkim krokiem, podzielając jej entuzjazm do tego, by przypadkiem na londyńskich alejkach nie zaskoczyło ich tego wieczoru coś jeszcze.
- Tak, wracajmy - zgodził się krótko. Może było mu odrobinę żal dziewczynki, ale nie było tego po nim widać. Jeśli umarła gdzieś pośród tych uliczek, to na tyle dawno by historia o tym zapomniała, albo w taki sposób by nikt o tym nie pamiętał, albo nie mógł się dowiedzieć. Była tylko wspomnieniem samej siebie, dość irytującym, biorąc pod uwagę jej zdolność do rozpalania cudzych wspomnień, by musieli je przeżywać przy towarzyszących im osobach.
Ruszył za siostrą szybkim krokiem, podzielając jej entuzjazm do tego, by przypadkiem na londyńskich alejkach nie zaskoczyło ich tego wieczoru coś jeszcze.
Koniec sesji