Przychodzę z prośbą o zmiany w zawadach, jako pierwszokwartałowe.
Wywalamy Wpływowy wróg III
Na jego miejsce wchodzą (pod zawadę Miastowy III, aby zachować chronologię zawad):
Brudny sekret II: Nie tak brudny, jak mieszkanie/pokój jego brata. A może? Za pewne konsekwencje, trzeba jednak zapłacić. Zdrowiem, albo i życiem.
Zdarzenie miało miejsce wczesną wiosną 1969r.. Jako że dość często przebywał i zabawiał się w burdelach, dobrze usytuowanych, nawet jak na standardy Nocturnowskich społeczności, pewna prostytutka z Rose Noire zakomunikowała mu o spodziewaniu się jego potomka. Nie był do końca pewny, czy było faktycznie jego, gdyż mogło być również kogoś innego. Problem jednak był poważny, który mógł narobić niepotrzebnego rozgłosu wśród jego rodziny, rozejść się dalej po czystokrwistych rodach. Skoro po grzeczności nie szło załatwić sprawy, rozwiązać problemu pozbycia się rosnącej w niej larwy, posunął się do brudnych działań. Takich, że sam nie brudził sobie rąk. Pieniądze załatwią wszystko. Dzięki dobrym znajomością w Podziemnych Ścieżkach, opłacił dwóch zbirów, aby się jej pozbyli. Zabójstwa dokonano pod jego okiem, uprowadzając ją w miejsce, gdzie oczy ministerstwa ich nie dosięgną. Renigald musiał być pewny, że ona na zawsze ucichnie. Opłaceni oprawcy, zakończyli jej żywot na swoje sposoby, pozbywając także ciała. Jeżeli kiedykolwiek jej szukano, nie odnaleziono. Uznano za zaginioną.
Choroba genetyczna I - Petryfikacyjne zaniki nerwowe: Nie została zdiagnozowana od razu. Pozostawała jakby uśpiona przez kilka długich lat. Jej objawy pojawiły się stopniowo w ostatnim roku. Czując mrowienie w stopach, Renigald tłumaczył sobie jako wynik złego siedzenia, przemęczania nóg, wymyślając sobie jakieś wytłumaczenia. Do czasu, kiedy problem nie zaczął się pogłębiać, doprowadzając do częściowego braku czucia w stopie lewej. Nieszczęśliwie miało to miejsce w Podziemnych Ścieżkach, gdzie się wypierdolił, przeklinając najbliższe otoczenie winne jego upadkowi, że zaczarowali chodnik, na zasadzie wyskakujących kamieni, kostki brukowej, czegokolwiek. Co nie musiało mieć miejsca. Po prostu tak ma, że on niczemu przecież winny nie jest. Brak czucia szybko ustąpił. A kiedy sytuacja powtórzyła się u niego w mieszkaniu, dwa miesiące później, zrozumiał że coś jest nie tak. Wtedy będąc na badaniach u jednego z najlepszych uzdrowicieli dowiedział, że ma petryfikacyjne zaniki nerwowe. Od tego momentu zaczął stosować przepisywane mu eliksiry i maści, aby spowolnić proces. Ta sytuacja zmusza go do zdobywania pieniędzy w inny sposób, aby rodzina nie zorientowała się, na co on przeznacza pieniądze ze skarbca. Nie bez powodu często porusza się ze swoją ulubioną laską, która ma mu czasem stanowić jakieś dodatkowe podparcie.
Wywalamy Wpływowy wróg III
Na jego miejsce wchodzą (pod zawadę Miastowy III, aby zachować chronologię zawad):
Brudny sekret II: Nie tak brudny, jak mieszkanie/pokój jego brata. A może? Za pewne konsekwencje, trzeba jednak zapłacić. Zdrowiem, albo i życiem.
Zdarzenie miało miejsce wczesną wiosną 1969r.. Jako że dość często przebywał i zabawiał się w burdelach, dobrze usytuowanych, nawet jak na standardy Nocturnowskich społeczności, pewna prostytutka z Rose Noire zakomunikowała mu o spodziewaniu się jego potomka. Nie był do końca pewny, czy było faktycznie jego, gdyż mogło być również kogoś innego. Problem jednak był poważny, który mógł narobić niepotrzebnego rozgłosu wśród jego rodziny, rozejść się dalej po czystokrwistych rodach. Skoro po grzeczności nie szło załatwić sprawy, rozwiązać problemu pozbycia się rosnącej w niej larwy, posunął się do brudnych działań. Takich, że sam nie brudził sobie rąk. Pieniądze załatwią wszystko. Dzięki dobrym znajomością w Podziemnych Ścieżkach, opłacił dwóch zbirów, aby się jej pozbyli. Zabójstwa dokonano pod jego okiem, uprowadzając ją w miejsce, gdzie oczy ministerstwa ich nie dosięgną. Renigald musiał być pewny, że ona na zawsze ucichnie. Opłaceni oprawcy, zakończyli jej żywot na swoje sposoby, pozbywając także ciała. Jeżeli kiedykolwiek jej szukano, nie odnaleziono. Uznano za zaginioną.
Kod:
[Zawada="Brudny sekret II"] Nie tak brudny, jak mieszkanie/pokój jego brata. A może? Za pewne konsekwencje, trzeba jednak zapłacić. Zdrowiem, albo i życiem.
Zdarzenie miało miejsce wczesną wiosną 1969r.. Jako że dość często przebywał i zabawiał się w burdelach, dobrze usytuowanych, nawet jak na standardy Nocturnowskich społeczności, pewna prostytutka z Rose Noire zakomunikowała mu o spodziewaniu się jego potomka. Nie był do końca pewny, czy było faktycznie jego, gdyż mogło być również kogoś innego. Problem jednak był poważny, który mógł narobić niepotrzebnego rozgłosu wśród jego rodziny, rozejść się dalej po czystokrwistych rodach. Skoro po grzeczności nie szło załatwić sprawy, rozwiązać problemu pozbycia się rosnącej w niej larwy, posunął się do brudnych działań. Takich, że sam nie brudził sobie rąk. Pieniądze załatwią wszystko. Dzięki dobrym znajomością w Podziemnych Ścieżkach, opłacił dwóch zbirów, aby się jej pozbyli. Zabójstwa dokonano pod jego okiem, uprowadzając ją w miejsce, gdzie oczy ministerstwa ich nie dosięgną. Renigald musiał być pewny, że ona na zawsze ucichnie. Opłaceni oprawcy, zakończyli jej żywot na swoje sposoby, pozbywając także ciała. Jeżeli kiedykolwiek jej szukano, nie odnaleziono. Uznano za zaginioną. [/Zawada]Choroba genetyczna I - Petryfikacyjne zaniki nerwowe: Nie została zdiagnozowana od razu. Pozostawała jakby uśpiona przez kilka długich lat. Jej objawy pojawiły się stopniowo w ostatnim roku. Czując mrowienie w stopach, Renigald tłumaczył sobie jako wynik złego siedzenia, przemęczania nóg, wymyślając sobie jakieś wytłumaczenia. Do czasu, kiedy problem nie zaczął się pogłębiać, doprowadzając do częściowego braku czucia w stopie lewej. Nieszczęśliwie miało to miejsce w Podziemnych Ścieżkach, gdzie się wypierdolił, przeklinając najbliższe otoczenie winne jego upadkowi, że zaczarowali chodnik, na zasadzie wyskakujących kamieni, kostki brukowej, czegokolwiek. Co nie musiało mieć miejsca. Po prostu tak ma, że on niczemu przecież winny nie jest. Brak czucia szybko ustąpił. A kiedy sytuacja powtórzyła się u niego w mieszkaniu, dwa miesiące później, zrozumiał że coś jest nie tak. Wtedy będąc na badaniach u jednego z najlepszych uzdrowicieli dowiedział, że ma petryfikacyjne zaniki nerwowe. Od tego momentu zaczął stosować przepisywane mu eliksiry i maści, aby spowolnić proces. Ta sytuacja zmusza go do zdobywania pieniędzy w inny sposób, aby rodzina nie zorientowała się, na co on przeznacza pieniądze ze skarbca. Nie bez powodu często porusza się ze swoją ulubioną laską, która ma mu czasem stanowić jakieś dodatkowe podparcie.
Kod:
[Zawada="Choroba genetyczna I - Petryfikacyjne zaniki nerwowe"] Nie została zdiagnozowana od razu. Pozostawała jakby uśpiona przez kilka długich lat. Jej objawy pojawiły się stopniowo w ostatnim roku. Czując mrowienie w stopach, Renigald tłumaczył sobie jako wynik złego siedzenia, przemęczania nóg, wymyślając sobie jakieś wytłumaczenia. Do czasu, kiedy problem nie zaczął się pogłębiać, doprowadzając do częściowego braku czucia w stopie lewej. Nieszczęśliwie miało to miejsce w Podziemnych Ścieżkach, gdzie się wypierdolił, przeklinając najbliższe otoczenie winne jego upadkowi, że zaczarowali chodnik, na zasadzie wyskakujących kamieni, kostki brukowej, czegokolwiek. Co nie musiało mieć miejsca. Po prostu tak ma, że on niczemu przecież winny nie jest. Brak czucia szybko ustąpił. A kiedy sytuacja powtórzyła się u niego w mieszkaniu, dwa miesiące później, zrozumiał że coś jest nie tak. Wtedy będąc na badaniach u jednego z najlepszych uzdrowicieli dowiedział, że ma petryfikacyjne zaniki nerwowe. Od tego momentu zaczął stosować przepisywane mu eliksiry i maści, aby spowolnić proces. Ta sytuacja zmusza go do zdobywania pieniędzy w inny sposób, aby rodzina nie zorientowała się, na co on przeznacza pieniądze ze skarbca. Nie bez powodu często porusza się ze swoją ulubioną laską, która ma mu czasem stanowić jakieś dodatkowe podparcie.[/Zawada]adnotacja moderatora
Wprowadzone
@Renigald Malfoy
@Renigald Malfoy