26.09.2024, 14:52 ✶
Rodolphus to osoba, która ma w szafie kilkanaście par identycznych ubrań. Jest pod tym względem cholernie nudny i przewidywalny: na jego codzienny ubiór składają się materiałowe, czarne spodnie od garnituru, równie czarne, wizytowe buty oraz śnieżnobiała koszula. W zależności od pogody oraz okazji zakłada również czarną marynarkę lub też idzie bez niej. Zwykle na palcu serdecznym lewej ręki ma sygnet w kształcie węża, który oplata jego palec: wąż ma szmaragdowe oczy. Ostatnimi czasy zrezygnował z tej ozdoby, stawiając raczej na klasykę: srebrne spinki do mankietów w różnych kształtach, głównie kwadratów oraz okręgów. Zdarza się, że mają wygrawerowany herb rodowy. Na co dzień jednak ich nie nosi, zostawiając je na ważniejsze okazje. W jego codziennym ubiorze brakuje krawatu, który zakłada tylko na przyjęcia.
W szafie Rodolphusa znajduje się także kilka sztuk luźniejszych dżinsów w kolorze głębokiego niebieskiego oraz czerni. Są proste, bez żadnych ozdobników. Paski, które ma starannie zwinięte i ułożone, mają różne odcienie brązu oraz czerni. Klamry są niemalże identyczne: srebrne, bez ozdobników. Jeżeli chodzi o t-shirty, to ma ich zaledwie kilka sztuk i są białe oraz czarne. Cholernie nudna i bezwyrazowa szafa, jednak każdy jeden jego ciuch jest zrobiony z najwyższej jakości materiałów. Jego garderoba jest niezwykle zadbana, w ubraniach nie ma dziur a gdy tylko czerń blaknie, wymienia ubranie na nowe, najczęściej od Rosiera. Ma też jedną skórzaną kurtkę, ale rzadko kiedy ją zakłada, dlatego też ta wygląda jakby dopiero co ją kupił.
Lestrange nie reaguje na docinki, związane z jego ubiorem - preferuje niewygodną wygodę, która sprawia, że tak ubrany nigdy nie poczuje się zbyt komfortowo, by opuścić gardę. Zdaje sobie sprawę z tego, że na tle innych czarodziejów wygląda inaczej, lecz nie ma zamiaru się zmieniać, gdyż od lat chodzi ubrany niemal tak samo. Tak samo nie zwraca uwagi na to, jak ktoś jest ubrany dopóki nie są to krzykliwe kolory i niepasujące do siebie elementy. Nie lubi błaznów, jeżeli chodzi o modę i nigdy nie zrozumie osoby, która łączy błękit i krzykliwą czerwień z jadowitą zielenią. Również nie przepada za szatami, a noszenie ich w Hogwarcie było dla niego męką. Uważa, że szerokie rękawy ograniczają ruchy i powodują, że ciężej jest się dostosować do przestrzeni wokół siebie. Paradoksalnie bardzo dba o swój wizerunek: zaczesuje czarne włosy do tyłu, nie pozwalając by niesforne kosmyki plątały mu się wokół czoła. Myje się regularnie, nawet dwa razy dziennie. Używa wody kolońskiej, tej samej od lat. Jeżeli by została wycofana ze sprzedaży, zapewne wpadłby w szał. Rodolphus nie lubi zmian, jeżeli chodzi o swój wygląd i ubiór. Wie o tym każdy z jego rodziny i otoczenia, dlatego nawet jego matka przestała próbować prezentować mu ubrania w innych kolorach niż czerń i biel. Na szczęście rodzina pod tym kątem jest wyrozumiała i nigdy nie narzucała mu nic w kwestii mody.
Nie ma tatuaży poza jednym: mrocznym znakiem. Codziennie jednak używa zaklęć maskujących, nawet jeżeli tatuaż zakrywa ubranie.
Strój codzienny
Strój wizytowy
W szafie Rodolphusa znajduje się także kilka sztuk luźniejszych dżinsów w kolorze głębokiego niebieskiego oraz czerni. Są proste, bez żadnych ozdobników. Paski, które ma starannie zwinięte i ułożone, mają różne odcienie brązu oraz czerni. Klamry są niemalże identyczne: srebrne, bez ozdobników. Jeżeli chodzi o t-shirty, to ma ich zaledwie kilka sztuk i są białe oraz czarne. Cholernie nudna i bezwyrazowa szafa, jednak każdy jeden jego ciuch jest zrobiony z najwyższej jakości materiałów. Jego garderoba jest niezwykle zadbana, w ubraniach nie ma dziur a gdy tylko czerń blaknie, wymienia ubranie na nowe, najczęściej od Rosiera. Ma też jedną skórzaną kurtkę, ale rzadko kiedy ją zakłada, dlatego też ta wygląda jakby dopiero co ją kupił.
Lestrange nie reaguje na docinki, związane z jego ubiorem - preferuje niewygodną wygodę, która sprawia, że tak ubrany nigdy nie poczuje się zbyt komfortowo, by opuścić gardę. Zdaje sobie sprawę z tego, że na tle innych czarodziejów wygląda inaczej, lecz nie ma zamiaru się zmieniać, gdyż od lat chodzi ubrany niemal tak samo. Tak samo nie zwraca uwagi na to, jak ktoś jest ubrany dopóki nie są to krzykliwe kolory i niepasujące do siebie elementy. Nie lubi błaznów, jeżeli chodzi o modę i nigdy nie zrozumie osoby, która łączy błękit i krzykliwą czerwień z jadowitą zielenią. Również nie przepada za szatami, a noszenie ich w Hogwarcie było dla niego męką. Uważa, że szerokie rękawy ograniczają ruchy i powodują, że ciężej jest się dostosować do przestrzeni wokół siebie. Paradoksalnie bardzo dba o swój wizerunek: zaczesuje czarne włosy do tyłu, nie pozwalając by niesforne kosmyki plątały mu się wokół czoła. Myje się regularnie, nawet dwa razy dziennie. Używa wody kolońskiej, tej samej od lat. Jeżeli by została wycofana ze sprzedaży, zapewne wpadłby w szał. Rodolphus nie lubi zmian, jeżeli chodzi o swój wygląd i ubiór. Wie o tym każdy z jego rodziny i otoczenia, dlatego nawet jego matka przestała próbować prezentować mu ubrania w innych kolorach niż czerń i biel. Na szczęście rodzina pod tym kątem jest wyrozumiała i nigdy nie narzucała mu nic w kwestii mody.
Nie ma tatuaży poza jednym: mrocznym znakiem. Codziennie jednak używa zaklęć maskujących, nawet jeżeli tatuaż zakrywa ubranie.
Strój codzienny
Strój wizytowy