26.09.2024, 19:49 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.09.2024, 20:06 przez Rodolphus Lestrange.)
![[Obrazek: 8818275081640b14a7616663a5ad907d.gif]](https://i.pinimg.com/originals/88/18/27/8818275081640b14a7616663a5ad907d.gif)
Kiedyś Rodolphus wierzył w miłość. Widział kochających się rodziców i dorastał w domu, w którym miłość była chłodna, acz wyczuwalna. Miłość w jego rozumowaniu była stonowana i oznaczała poświęcenie cząstki siebie dla drugiej osoby - jeszcze w szkole spotkał Bellatrix, dla której zdolny był zrobić wszystko. Zabić, zniszczyć, sponiewierać ale i się zmienić. Oddał jej swoje serce w całości, uważał że byli idealnie dobrani. Taki perfect match zdarza się raz w życiu, gdy więc doszło do rozstania, jego pojęcie o miłości zostało strzaskane. W jego mniemaniu nie potrafi już kochać, a miłość to przeszkoda do osiągnięcia celu.
Prawda jest jednak taka, że Lestrange nie potrafi kochać tak, jak kochają normalni ludzie. Jego miłość i jego jakiekolwiek uczucia są destrukcyjne i patologiczne. Do byłej narzeczonej zwykł mawiać, że spalą razem świat i staną na jego zgliszczach. Nie podejrzewał jednak, że ten ogień wypali także jego samego. Wszystko to, co robi Rodolphus, naznaczone jest czymś w rodzaju przekleństwa: kogokolwiek się nie dotknie, niszczy uczucia, które kiełkują między nimi. Zupełnie tak, jakby jego dotyk powodował, że stają w płomieniach. Czy zdaje sobie z tego sprawę? Nie do końca - raczej uważa, że nie jest stworzony do miłości, a sama miłość cholernie przeszkadza w osiągnięciu celów. A cele, które obrał, są bardzo ambitne i nie może sobie pozwolić nawet na małą chwilę słabości czy cokolwiek, co mogłoby oddalić go od ich realizacji.
Nie używa słów kochać nawet w stosunku do rodziny. Obecnie darzy uczuciem jedną osobę, jednak czy jest to miłość? Zarówno on, jak i jego wybranek, nie potrafią kochać. Ogień, który szaleje w Rodolphusie, spotyka się ze ścianą lodu i nie jest w stanie jej stopić. Lód, który tkwi w Nicholasie, nie jest w stanie ugasić ognia Rodolphusa. Jest to korelacja wypaczona, dziwna i nienaturalna. Sam nigdy nie pomyślałby o nim w kontekście miłości, tak samo jak nie jest w stanie pomyśleć, że mógłby jeszcze kogokolwiek pokochać. Przywiązanie, szacunek, sympatia - to nie są obce mu emocje, lecz miłość?
Miłość wypaliła się i zostawiła popiół w miejscu serca.