• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 … 16 Dalej »
[04.1958] Ta łazienka to chyba nie męska?

[04.1958] Ta łazienka to chyba nie męska?
Good Boy
I've got a twisted way of making it all seem fine
wiek
30
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Wysoki na metr i dziewięćdziesiąt centymetrów co do milimetra - no więc wysoki, ale za to z drobną budową ciała. Czarne, kręcone włosy i ciemne oczy. Twarz pokryta kilkudniowym zarostem zdradza, że niezbyt dba o siebie.

Thomas Figg
#3
26.09.2024, 20:50  ✶  
Zamarł, kiedy miał chwytać za klamkę, ale ktoś inny go uprzedził i otworzył drzwi. Po drugiej stronie futryny stał też nikt inny, a Brenna. Choć serce podskoczyło mu do gardła, gdzie zmieniło się w wielką gulę nie do przełknięcia, to po chwili aż odetchnął z ulgą. To byłą Brenna, nie nauczyciel czy prefekt, który by mu odebrał punkty i wysłał na szlaban - to było ostatniego czego by teraz potrzebował. Ale też wiedział, że Longbottomówna była chyba jedną z niewielu osób, która byłą w stanie zrozumieć jego wytłumaczenia i nie wziąć ich za próby wykpienia się od konsekwencji. Spojrzał na nią błagalnie i odezwał się.
- Brenno bo ja, wracałem z biblioteki i ... - nie dokończył, bo duch Marty postanowił się wtrącić. - To nie tak! Nic nie powiedziałem! - odkrzyknął w stronę ducha i odwrócił się w stronę młodej przyjaciółki. - To prawda, szedłem zmęczony po nauce, chcąc złapać coś do jedzenia zanim wrócę do niej ponownie i usłyszałem, ze ktoś płacze w łazience - wziął szybki oddech, żeby zdążyć opowiedzieć całą historię nim Jęcząca Marta ponownie mu przerwie - I nawet nie spojrzałem co to za miejsce zanim otworzyłem drzwi i wszedłem do środka, bo myślałem, że ktoś potrzebuje pomocy - odetchnął głębiej, bo udało mu się to wszystko powiedzieć prawie na jednym wdechu. Zerknął też w stronę ducha, który teraz wisiał w połowie w hdrziwahc. - Naprawdę Marto, nie przyszedłem tutaj się z ciebie naśmiewać - dodał kierując soje słowa do zjawy.
- Akurat, przyszedłeś tutaj p-pośmiać się z tego, że u-uma-marłam w łazience! Przecież to takie zabawne! - dramatyzował dalej duch dziewczynki cały czach szlochając i nie przyjmując do siebie tłumaczenia przedstawionego przez Thomasa. Ten zerknął zrezygnowany i rzucił spojrzeniem na Brennę, tak naprawdę to chyba najlepiej byłoby się stąd ewakuować, dyskutowanie z Martą zazwyczaj sprowadzało się do jednego, zostania ochlapanym wodą.
- Przykro mi z tego powodu, że tak myślisz, bo chciałbym ci pomóc, gdybym mógł - jego wewnętrzna potrzeba wyciągania ręki do każdego kto jest w potrzebie byłą czasami zbyt silna. Szczególnie, że tutaj nie była to taka prosta sprawa, Marta była swego rodzaju atrakcją turystyczną wśród uczniów Hogwartu, w końcu nie minął maż tak dużo lat od jej śmierci i była jedynem duchem, który nie miał pojęcia jak zginął.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1535), Thomas Figg (1551)




Wiadomości w tym wątku
[04.1958] Ta łazienka to chyba nie męska? - przez Thomas Figg - 25.09.2024, 22:14
RE: [04.1958] Ta łazienka to chyba nie męska? - przez Brenna Longbottom - 26.09.2024, 11:08
RE: [04.1958] Ta łazienka to chyba nie męska? - przez Thomas Figg - 26.09.2024, 20:50
RE: [04.1958] Ta łazienka to chyba nie męska? - przez Brenna Longbottom - 27.09.2024, 09:06
RE: [04.1958] Ta łazienka to chyba nie męska? - przez Thomas Figg - 27.09.2024, 21:25
RE: [04.1958] Ta łazienka to chyba nie męska? - przez Brenna Longbottom - 28.09.2024, 13:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa