28.09.2024, 23:52 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.10.2024, 09:57 przez Anthony Shafiq.)
—08/06/72—
Biały kruk. Ten sam.
LH 08.06.72
Muszę przyznać, zawsze ceniłem Ciebie za poczucie humoru, ale nie oczekiwałem po renowacji wnętrz takiej przedniej rozrywki! Podług mego zrozumienia, ów mesjańska krwawica okazała się swoistym bezpłatnym performancem, zapewne ku chwale יהוה. Chyba, że to Ty pokryłaś koszty mojego małego remontu, wtedy dziękuję - nie musiałaś tego robić! Ciekaw jestem czy za 40 dni, tudzież 42 zgodnie z jego zapotrzebowaniem na dodatkowy czas, nastąpi zesłanie świętego chrześcijańskiego ducha. Cóż, mówię już językami, tymbardziej rozmyślam, co ów egzaltowany zbawiciel miałby mi do zaoferowania.
Cieszę się na nasze nadchodzące spotkanie. Po lekcji pokażę Ci jedyny obraz, który odczuwam podobnie do łaskotek. Niezwykle zabawny, choć z oczywistych względów nie utrwalałem woni krwi. Liczę, że ten mężczyzna opatrzył już sobie rany. Uszkodzenie ścięgien przez własną wizję artyzmu byłoby brawurową, ale wciąż głupią stratą.
Może powinnaś mu doradzić tego typu przedstawienia dla szerszej publiczności i za zdecydowanie lepsze pieniądze mimo wszystko. We Francji zrobiłby niemałą karierę, choć zawsze trzeba uważać, czy nie ma wampirów pośród publiczności.
Chciałem wcześniej Cię też przy okazji poprosić o polecenia projektanta terenów zielonych i może dekoratora wnętrz, bo wschodnie skrzydło wciąż zionie pustką, jednak chyba starczy mi na razie atrakcji, póki tą się nie wysyce.
Bywaj zdrowa,
A.