17.01.2023, 21:33 ✶
kwiecień 1972
Bren, promyczku!
Nie przesadzaj, nie było aż tak źle, a przynajmniej ja to inaczej pamiętam. Zresztą, gdy staje się oko w oko z danym stworem, raczej i tak nikogo (no, poza fascynatami…) nie interesuje, jak się zwie. Toteż jestem pewna, że w ostatecznym rozrachunku zdałabyś śpiewająco.
Dzięki za namiary, zastanowię się jeszcze nad tym! Aczkolwiek przyznam, że brzmi to całkiem interesująco.
Z liźnięciem po nosie od Gałgana,
M.