30.09.2024, 10:13 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.09.2024, 11:14 przez Anthony Shafiq.)
Od najmłodszych lat życia, kładziono nacisk na wykształcenie dzieci ambasadora Michaela Benedicta Shafiqa i jego małżonki Anabelle z domu Parkinson. Dziecko z powodów wątłego zdrowia dorastało w centrum magicznego Londynu, doglądane głównie przez ciotki Parkinson, gwardię guwernerów, prywatnych nauczycieli oraz regałów uginających się od książek. Surowość i zdystansowanie otoczenia oraz nieposkromiona ambicja rodziców wykształciła w nim dość zachowawczy stosunek do emocji, galopujący snobizm i pogardę do większości stworzenia oraz nieprzebraną tęsknotę za rodzinnym ciepłem, maskowaną skutecznie niechęcią do własnych krewnych.
Dopiero szkoła nadkruszyła mur, którym ochraniał się młody Shafiq. Ucieczka od starszego, znęcającego się nad nim przy każdej okazji brata, zawiązanie nowych przyjaźni w tym z również odstającym od wyznaczanych przez rodzinę standardów Morpheusem Longbottomem, zaowocowała przestrzenią, w której Anthony miał szansę eksplorować własną tożsamość za pośrednictwem sztuki, poezji i szczerości w wyrażaniu swoich niestety wciąż niezaspokojonych pragnień. Ostatecznie jednak porzucił artystyczną drogę na rzecz prywatnej vendetty i udowodnienia ojcu własnej wartości poprzez przewyższenie jego osiągnięć w dziedzinie polityki międzynarodowej.
Anthony jest osobą, która tkwi w przekonaniu, że przejawy uczuć są słabością, która może być wykorzystana przez wrogów. Przyjmuje różne maski w celu przypodobania się innym, wykształcona w dzieciństwie empatia nie służy współczuciu, a dostosowaniu się do sytuacji, w której od jego zachowania i odpowiednio wcześniejszego wyczucia nastroju rozmówcy zależy jego przetrwanie w grupie. Z czasem wykształcił mechanizmy obronne wzmacniające jego nadwrażliwe poczucie własnej wartości, dostosowując maski do oczekiwań i wyobrażeń otoczenia wobec osoby, która jest dobrym liderem. Swoje kompetencje opakowuje w role, które wyrosły ze strategii pozwalających mu na pozostanie na powierzchni społeczności.
Obecnie utrzymuje sporadyczny kontakt z rodzicami, unikając w miarę możliwości spotkań. Ma w sobie zaskakująco dużo ciepła wobec dzieci, najprawdopodobniej kompensując tym potrzeby, których mu w dzieciństwie odmówiono. Regularnie odwiedza ciotki i innych Parkinsonów, dba też o kontakty ze spowinowaconymi rodzinami: głównie angażując się w życie Lestrangów po zmarłej małżonce, zaprzyjaźnionymi jeszcze z czasów pełnienia urzędu w Paryżu Delacour oraz norweską gałęzią Mulciberów.
Dopiero szkoła nadkruszyła mur, którym ochraniał się młody Shafiq. Ucieczka od starszego, znęcającego się nad nim przy każdej okazji brata, zawiązanie nowych przyjaźni w tym z również odstającym od wyznaczanych przez rodzinę standardów Morpheusem Longbottomem, zaowocowała przestrzenią, w której Anthony miał szansę eksplorować własną tożsamość za pośrednictwem sztuki, poezji i szczerości w wyrażaniu swoich niestety wciąż niezaspokojonych pragnień. Ostatecznie jednak porzucił artystyczną drogę na rzecz prywatnej vendetty i udowodnienia ojcu własnej wartości poprzez przewyższenie jego osiągnięć w dziedzinie polityki międzynarodowej.
Anthony jest osobą, która tkwi w przekonaniu, że przejawy uczuć są słabością, która może być wykorzystana przez wrogów. Przyjmuje różne maski w celu przypodobania się innym, wykształcona w dzieciństwie empatia nie służy współczuciu, a dostosowaniu się do sytuacji, w której od jego zachowania i odpowiednio wcześniejszego wyczucia nastroju rozmówcy zależy jego przetrwanie w grupie. Z czasem wykształcił mechanizmy obronne wzmacniające jego nadwrażliwe poczucie własnej wartości, dostosowując maski do oczekiwań i wyobrażeń otoczenia wobec osoby, która jest dobrym liderem. Swoje kompetencje opakowuje w role, które wyrosły ze strategii pozwalających mu na pozostanie na powierzchni społeczności.
Obecnie utrzymuje sporadyczny kontakt z rodzicami, unikając w miarę możliwości spotkań. Ma w sobie zaskakująco dużo ciepła wobec dzieci, najprawdopodobniej kompensując tym potrzeby, których mu w dzieciństwie odmówiono. Regularnie odwiedza ciotki i innych Parkinsonów, dba też o kontakty ze spowinowaconymi rodzinami: głównie angażując się w życie Lestrangów po zmarłej małżonce, zaprzyjaźnionymi jeszcze z czasów pełnienia urzędu w Paryżu Delacour oraz norweską gałęzią Mulciberów.